W wywiadzie dla środowej "Rzeczpospolitej" prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Witold Słowik mówił o pracach nad projektem ciężkiego czołgu polskiej produkcji. Stwierdził, że taki czołg dałby impuls rozwojowy i rozpędziłby technologicznie PGZ.
powiedział Słowik.
Dodał, że Polska potrzebuje kilkaset takich czołgów, do tego pojazdy wsparcia czy obrony przeciwlotniczej. Zapewnił, że PGZ ma odpowiedni potencjał, doświadczenia zdobyte podczas prac choćby nad "Andersem" czy "Gepardem" oraz przy modernizacjach obecnych podstawowych czołgów polskiej armii.
- zauważył.
Błaszczak, pytany w radiowych Sygnałach Dnia o te słowa odparł, że . Według niego, przez lata polski przemysł zbrojeniowy był zaniedbywany i koncentrowano się na zamykaniu zakładów. Przypomniał też, że w 2018 roku PGZ osiągnęła dodatni wynik finansowy.
- odparł.
We wtorek szef MON przekazał, że w 2018 roku zysk netto Polskiej Grupy Zbrojeniowej wyniósł 37,4 mln zł i był lepszy o 151 mln zł w porównaniu z 2017 rokiem; z kolei przychody PGZ w ubiegłym roku osiągnęły 5,5 mld zł i były wyższe o ok. 550 mln zł niż rok wcześniej.