Wiceprzewodniczący PO przypomniał, że to w czasie rządów Donalda Tuska zapadła decyzja dotycząca konsolidacji polskiego przemysłu zbrojeniowego, a o ulokowaniu głównej siedziby Polskiej Grupy Zbrojeniowej właśnie w Radomiu zdecydowała pochodząca z tego miasta Ewa Kopacz. PGZ skupia obecnie ponad 60 spółek branż: obronnej, stoczniowej i nowych technologii.
Siemoniak przypomniał, że w latach 2014-2015 Radom wiązał duże nadzieje na rozwój związane z kontraktem na dostawę śmigłowców dla polskiej armii. Planowano wówczas, że powstanie tzw. Wyżyna Lotnicza, oparta o zakłady produkcyjne w Łodzi, Radomiu i Dęblinie. – wyliczał poseł PO-KO.
Jak dodał, "to wszystko sprawiło, że PGZ kompletnie zawiódł pokładane w tej konsolidacji nadzieje, a karuzela kadrowa właściwie żadnemu zarządowi nie dała możliwości wyjścia na prostą". Według Siemoniaka, z tego powodu PGZ jest w "permanentnym kryzysie".
Zdaniem polityka PO, "gwoździem do trumny PGZ" są decyzje z ostatnich dwóch lat, lokujące zamówienia MON za granicą. – stwierdził b. szef resortu obrony.
Przypomniał, że premier Mateusz Morawiecki zapowiadał kilka lat temu, że polski przemysł obronny będzie kołem zamachowym gospodarki. – stwierdził poseł PO.
Siemoniak przyjechał w poniedziałek do Radomia, żeby poprzeć w kampanii wyborczej "jedynkę" na liście Koalicji Obywatelskiej w okręgu radomskim Joannę Kluzik-Rostkowską.
Zdaniem Kluzik-Rostkowskiej, odpowiedzialność za "fatalną sytuację" polskiej armii i PGZ, ponosi b. szef resortu obrony Antoni Macierewicz. – podkreśliła Kluzik-Rostkowska.