38-latek wykorzystywał małoletnią córkę swojej znajomej w latach 2009-2014.

Sprawa ujrzała światło dzienne, kiedy skrzywdzona dziewczynka o swoim problemie opowiedziała koleżance ze szkoły. Ta przekazała informacje swojej mamie, która sprawę zgłosiła dyrekcji placówki.

O sprawie natychmiast zawiadomiono policję.

Mężczyzna już w styczniu trafił do aresztu, ale dopiero teraz sporządzono akt oskarżenia, ponieważ konieczne było, poza zeznaniami pokrzywdzonej, świadków i oskarżonego, uzyskanie opinii biegłych psychologów, seksuologów i psychiatrów.

Zarzucono mu także – jak powiedział prokurator - zachowania polegające na pozbawieniu wolności małoletniej w celu dokonania czynności o charakterze seksualnym, znęcania się nad dziewczynką fizycznie i psychicznie.

- Kiedy był pijany, wulgarnie wyzywał pokrzywdzoną, bił ją po całym ciele pięściami i kijem – powiedział Maciej Meler.

Mieszkaniec powiatu kaliskiego złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Prokurator nie chce ujawniać więcej szczegółów sprawy, by "uniknąć wtórnej wiktymizacji, czyli kolejnego skrzywdzenia dziewczyny ze względu na rozpoznanie jej w środowisku" – poinformował prokurator.