Wigilię dla osób ubogich i samotnych w Poznaniu zorganizowała Caritas Archidiecezji Poznańskiej. Od dziesięciu lat spotkanie odbywa się w jednej z hal Międzynarodowych Targów Poznańskich. Tradycyjnie Wigilię rozpoczęto od wspólnego śpiewania kolęd i podzielenia się opłatkiem.

Reklama

Metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, dziękując organizatorom Wigilii za jej przygotowanie, zwrócił uwagę, że osoby samotne, mające kłopoty życiowe "znajdują się przy żłobku Zbawiciela jako pierwsze". Spośród wszystkich warstw i grup społecznych to właśnie biedni pasterze betlejemscy jako pierwsi złożyli hołd Chrystusowi. Czyli coś jest w tej sytuacji. Ubóstwo czyni człowieka bardziej otwartego na Boga. To jest przywilej człowieka ubogiego. Przywilej, którego nie mają ci, którzy posiadają dużo – zaznaczył arcybiskup.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak podkreślił z kolei, że poznańska wigilia to największe tego typu spotkanie w naszym kraju. Cieszę się, że w Poznaniu mamy największą wigilię w Polsce, bo to stało się już symbolem – powiedział.

Chciałbym, żeby każdy w Poznaniu czuł się dobrze, żeby nikt nie czuł się samotny, nie tylko w wigilię świąt Bożego Narodzenia, ale również codziennie. Miasto, Polska, ma być dla wszystkich. Dla tych, którym się powodzi, i dla tych, którym w życiu nie wyszło, tych, którzy chorują, mają różnego rodzaju problemy. Cieszę się, że dzisiaj możemy być razem z tymi ludźmi – oznajmił Jaśkowiak.

Zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Poznańskiej ks. Łukasz Łukasik powiedział, że na Wigilii pojawiło się około 1,4 tys. osób. Jest z nami także tysiąc wolontariuszy. Są także z nami żołnierze amerykańscy. Cieszymy się z ich obecności, cieszymy się z zaangażowania wszystkich osób, które włączyły się w organizację tegorocznej Wigilii Caritas – powiedział.

Mateusz Sobczak, uczeń XI LO w Poznaniu, wolontariusz pomagający w przygotowaniu Wigilii mówił, że organizacja wtorkowego spotkania rozpoczęła się w piątek od ustawienia stołów. W poniedziałek zaczęto wystawiać na nich przygotowane wcześniej potrawy. Samo wypakowywanie rzeczy z aut dostawczych dziś trwało około 4-5 godzin – zaznaczył.

To jest wyniesione z domu, aby pomagać potrzebującym. Mnie od małego uczono, aby pomagać tym, którzy tego potrzebują. Tutaj możemy się spełniać w tym – przyznał uczeń.

Reklama

Z kolei mjr David Johnston, kapelan US Army stacjonujący w Poznaniu, który brał udział w przygotowaniu wtorkowego spotkania, podkreślił, że amerykańscy żołnierze byli pod wrażeniem skali organizacji Wigilii. "Wielu naszych żołnierzy chciało coś zrobić w święta. Większość zgłosiła się do armii na ochotnika, więc będąc daleko od swoich rodzin w czasie Bożego Narodzenia chcieli włączyć się do społeczności i jakoś pomóc" – powiedział kapelan.

Do sporządzenia dań na tegoroczne wigilijne spotkanie osób potrzebujących wykorzystano prawie 400 kg karpia, 400 kg kapusty z grzybami, 450 kg ziemniaków i prawie pół tysiąca litrów barszczu. W przygotowanie potraw i organizację spotkań zaangażowało się około tysiąca wolontariuszy z 13 poznańskich szkół i wielu miejscowych restauratorów. Wydarzeniu patronują prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak i abp Stanisław Gądecki.