Bartosz Treder zamieścił post, na którym widać w korytarzu dwie modlące się kobiety.

Reklama

- Cała sytuacja miała miejsce w poniedziałek, po godzinie 16:00. Wracałem z Budapesztu przez Warszawę do Gdańska. Nagle, w trakcie jazdy pojawiły się dwie kobiety, które zaczęły się modlić. Uwagę zwrócił im mężczyzna, który powiedział, ze póki co w Polsce nie ma koronawirusa, więc nie muszą klękać i modlić się w pociągu. One powiedziały, że dopóki jest opieka Matki Boskiej, niebezpieczeństwo Polsce nie zagraża - powiedział Fakt24 Bartosz Treder, autor posta.

- Gdy zwróciłem im uwagę, że wiara powinna być strefą prywatną, stwierdziły, że nie – dodał.