"Nie przyjechaliśmy dotąd do Warszawy, bo cóż moglibyśmy pomóc. Ale na miejscu mamy bliską osobę, która informowała nas o wszystkim" - mówił kilka dni temu w rozmowie z "Faktem" Jan Saleta, ojciec Przemka. Wczoraj, wraz z małżonką, panią Marią, pojawili się w Warszawie - informuje bulwarówka.

W drzwiach szpitala stawili się o 10 rano. Byli wyraźnie przejęci, na ich twarzach malowało się zmęczenie długą podróżą z dalekiego Strzelina. Ale widok szybko wracającego do zdrowia syna z pewnością wynagrodził im niewygody podróży. Podczas wizyty u Przemka nie byli sami - towarzyszyła im jego życiowa towarzyszka, Ewa Wiertel - donosi "Fakt".

W tym samym czasie w szpitalu pojawiła się również była synowa państwa Saletów, Ewa Pacuła. Po wizycie u Przemka, pani Maria i pan Jan pojechali z nią do Międzylesia, gdzie w Centrum Zdrowia Dziecka leży ich wnuczka, Nicole. Przy okazji dziadkowie zabawili się w Świętych Mikołajów i wręczyli Nicole pierwszy świąteczny prezent. Resztę dostanie już w święta, gdy wszyscy razem zasiądą przy wigilijnym stole - informuje "Fakt".