Ta zbrodnia wstrząsnęła Polską. Instruktor karate Daniel K. zgwałcił, a potem zabił 9-letniego chłopca. Choć wszystkie dowody świadczyły przeciwko niemu, twierdził, że jest niewinny. Sąd nie dał mu wiary i wysłał na 25 lat do więzienia.
"Jest mi przykro, że tak się stało, nie mogę tego odwrócić. Ale nie jestem winien zabójstwa" - mówił przed sądem w Świdnicy Daniel K.
Podczas śledztwa mężczyzna najpierw przyznał się do zarzutów, ale później zmienił zeznania, mówiąc, że tylko widział osobę, która prawdopodobnie zabiła chłopca. Twierdził, że właśnie stąd wiedział, gdzie ukryte są zwłoki.
Ciało 9-latka znaleziono w lesie prawie dwa lata temu. Zwłoki, z ranami brzucha i podciętym gardłem, zawinięte były w worek i zakopane. Daniel K., instruktor karate z Boguszowa-Gorców na Dolnym Śląsku, znał zamordowanego chłopca i był jego trenerem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|