Dziennik Gazeta Prawana logo

Przestępca na wolności, bo sąd się spóźnił o 3 minuty

27 lutego 2008, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To wygląda na plagę. Po raz kolejny sędzia spóźnił się z aresztowaniem przęstępcy. Tym razem o trzy minuty. "To wystarczyło, żeby biznesmen zamieszany w aferę paliwową wyszedł na wolność" - skarżą się prokuratorzy z Krakowa. "Krzysztofowi R. za późno doręczono postanowienie o aresztowaniu. Sędzia miał na to 24 godziny i tego terminu nie dotrzymał" - dodają śledczy.

"Rozważamy złożenie zażalenie na decyzję sędziego" - informują prokuratorzy. Inaczej śledzczy będą mieli duży problem z aresztowaniem podejrzanego biznesmena.

"Ponowne zatrzymanie osoby podejrzanej na podstawie tych samych dowodów lub faktów jest niedopuszczalne" - tłumaczą prokuratorzy.

Biznesmena zatrzymano w sobotę rano razem z dwoma wspólnikami. Wszystkim śledczy zarzucili nielegalny obrót paliwami i wyłudzenie ze Skarbu Państwa pieniędzy za ulgę ekologiczną, która im się nie należała.

Dwaj podejrzani zostali aresztowani przez sąd jeszcze w niedzielę, a trzeci - Krzysztof R. skarżył się na zły stan zdrowia i pojechał do szpitala. Właśnie tam odbyło się kolejne posiedzenie sądu, ale już następnego dnia rano.

Jak się okazało - za późno. Bo gdy Krzysztofowi R. wręczono decyzję o tymczasowym aresztowaniu, biznesmen śmiał się już śledczym w twarz. Postanowienie dostał trzy minuty po ustawowym terminie i policjanci musieli wypuścić go na wolność, choć grozi mu nawet 8 lat więzienia.

Czy sędzia będzie ukarany? "Działał w oparciu o obowiązujące przepisy prawa i nie podlega kontroli. Można jedynie podjąć postępowanie sprawdzające, czy nie doszło do uchybień w sprawności przeprowadzenia postępowania" - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie Rafał Lisak. Jak dodał, powodów opóźnienia było kilka - także to, że postanowienie i uzasadnienie liczyły po kilka stron maszynopisu.

To nie pierwszy taki przypadek w polskim wymiarze sprawiedliwości. Kilka miesięcy temu na wolność wyszedł groźny oszust. Wtedy sędzia spóźnił się z wydaniem decyzji o aresztowaniu o 7 minut. Wobec sędziego wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj