Chwile grozy w gimnazjum w Słupsku. Pół tysiąca osób musiało uciekać, bo ktoś rozpylił na korytarzu gaz. Wiadomo, że był szkodliwy - trójkę dzieci przewieziono do szpitala. Policja wietrzy teraz szkołę i szuka winnego.
Gdy na korytarzu pojawił się gaz, dzieci natychmiast poczuły się źle. Dziesięciorgu trzeba było podać tlen. U trojga lekarze stwierdzili zatrucie.
Zajęcia natychmiast przerwano. Wszystkich - uczniów i pracowników - wyprowadzono na zewnątrz, a w klasach otworzono okna.
Nie wiadomo, kto i co rozpylił na korytarzu. Sprawdza to teraz policja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|