Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef egzaminatorów wyleci za błędy w maturach

17 maja 2008, 00:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Legutko przestanie być szefem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Z ustaleń DZIENNIKA wynika, że decyzja taka zapadła już na wysokim szczeblu rządowym. Prawdopodobnie już w poniedziałek oficjalnie ogłosi ją minister edukacji Katarzyna Hall. Odwołanie Legutki to efekt licznych błędów, które znalazły się w tegorocznych zadaniach maturalnych, i -jak mówią politycy PO - utraty zaufania.

"To dobra wiadomość. Tylu błędów na egzaminie dojrzałości nie było w całej historii nowej matury" - mówi DZIENNIKOWI Cezary Urban - poseł PO z sejmowej komisji edukacji i zarazem dyrektor najlepszego liceum w Polsce. Dodaje, że trudno mówić o przypadku. "To raczej potwierdzenie tezy, że jakość egzaminu dojrzałości się pogarsza" - podkreśla Urban. Jego zdaniem tegoroczny egzamin dojrzałości mocno nadszarpnął zaufanie do szefa CKE. "Skoro MEN planuje reformę matury, to w takiej sytuacji ryzykowne byłoby powierzenie tej misji właśnie Legutce" - mówi poseł PO.

Politycy opozycji - mimo że to właśnie za rządów PiS Marek Legutko objął stanowisko - wypowiadają się jeszcze ostrzej. "Egzaminy z przedmiotów humanistycznych to jeden wielki skandal" - oburza się Zbigniew Dolata z PiS, były nauczyciel historii jednego z gnieźnieńskich liceów. "Na języku polskim maturzyści mieli odnieść się do snu bohaterki "Lalki”, tymczasem ona nie śniła, ale marzyła. Maturę z historii można było zdać, nie znając ani jednego faktu z historii Polski. Egzamin z WOS to już próba ideologizacji szkoły. Maturzystom jako tekst źródłowy przedstawiono bardzo stronniczy felieton dziennikarza, który porównywał wybory z 2005 r. do stanu wojennego" - wylicza Dolata.

Z ocenami polityków zgadzają się dyrektorzy szkół. "Zmiana dyrektora CKE powinna nastąpić już dawno. Marek Legutko przez dwa lata szefowania CKE nie zrobił nic, by ulepszyć egzamin dojrzałości. Błędy na maturach pojawiały się co roku, a Legutko nawet nie próbował ich wyeliminować. Łatwo było przewidzieć, że ten system padnie z wielkim hukiem" - ocenia Andrzej Jasiński, dyrektor LO w Grajewie.

Z jakimi absurdami - oprócz już przytoczonych - musieli się zmierzyć tegoroczni maturzyści? Na maturze z języka polskiego na poziomie podstawowym zapytano maturzystów o wiersz, który jest omawiany wyłącznie w klasach humanistycznych. A mimo że Marek Legutko jest z wykształcenia matematykiem, właśnie na tym przedmiocie w zadaniu z wielomianem uczniowie musieli domyślać się, o jaki wielomian chodzi egzaminatorom, nie wynikało to bowiem z treści pytania. Z kolei test z fizyki zawierał błędne rozwiązanie jednego z poleceń.

Niedopracowane zadania maturalne to niejedyna poważna wpadka Marka Legutki. To on bowiem był autorem powszechnie krytykowanego - także przez Trybunał Konstytucyjny - pomysłu tzw. amnestii maturalnej, którą dwa lata temu ogłosił ówczesny minister edukacji Roman Giertych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj