Woj. śląskie jest regionem z największą w Polsce liczbą zakażeń koronawirusem, wiele ognisk zlokalizowanych jest w kopalniach. Górnicy stanowią ponad połowę spośród niespełna 8,9 tys. wszystkich osób zakażonych w regionie, przez co często stają się obiektem hejtu.

Reklama

W połowie maja o zaprzestanie ataków wobec górników i ich rodzin apelował w wydanym oświadczeniu wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Pod koniec maja w rozmowie wyemitowanej na antenie Radia Katowice prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do hejtu wobec Śląska, a także medyków, przepraszał za rodaków, którzy zachowali się w czasie epidemii "nieodpowiedzialnie, a wręcz podle".

Rowerowy rajd, w którym czterech Górnoślązaków pojedzie przez Polskę ze słoikiem śląskiego powietrza na Kaszuby, ma być symbolem akcji przeciwko tym atakom.

O akcji Ślązaków, przedstawiających się jako "sztyrech co lŏto, wandruje a na kole rajzuje" (czterech, co lata, wędruje i jeździ na rowerze – red.), poinformował wspierający ją senator KO Marek Plura.

Jak podkreślił, mieszkańcy Śląska często są stygmatyzowani ze względu na epidemię. Bardzo przykrym tego przykładem było zachowanie posłanki Elżbiety Płonki (PiS), która postanowiła ostentacyjnie założyć maseczkę, gdy zorientowała się, że siedzi obok posłanki Moniki Rosy (KO) z Katowic - przypomniał Plura.

Ale w codziennym życiu spotykamy bardziej praktyczne przykłady negacji Ślązaków. Zamawiając kwaterę na wakacje lepiej nie przyznawać się do mieszkania w naszym województwie, bo można spotkać się z odmową okraszoną przykrymi epitetami. Z literką +S_ na rejestracji też czasem strach się pokazać - uznał senator.

Dlatego ucieszyła mnie akcja Sztyrech na kołach, bo pokazuje, że Ślązacy wciąż mają przyjaciół! Myślę, że społeczności, które łączy silna więź etniczna lepiej się rozumieją i wspierają. Ja w każdym razie na wakacje jadę na Kaszëbë i zapraszam Kaszubów do rewizyty na Śląsku - zadeklarował Plura.

Wspierająca również akcję organizacja Ślōnsko Ferajna zapowiedziała, że czterej Ślązacy zawiozą na swoich kołach (rowerach) na Kaszuby krauza ze ślōnskim luftym (słoik ze śląskim powietrzem). Tam zostanie ono z krauzy wypuszczone.

Kaszubi nie boją się naszego śląskiego powietrza, mimo zarazy, jaka jest w całej Polsce i na całym świecie. My, Ślązacy, nie jesteśmy dla nich trędowaci; przyjmują nas serdecznie, jak wcześniej - zaznaczył szef Śląskiej Ferajny Peter Langer. Polacy nas przeważnie nie rozumieją, a przez to nas nie kochają, ale z Kaszubami dogadujemy się. I my i oni mamy swoją - inną od polskiej - kulturę i inny język – i to też nas łączy - dodał Langer.