Dziennik Gazeta Prawana logo

"Maleszka to świnia, nie skruszony zdrajca"

24 czerwca 2008, 20:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy Lesław Maleszka jest współodpowiedzialny za śmierć Stanisława Pyjasa? Wątpliwości nie ma prezes ośrodka "Karta" Zbigniew Gluza. "Jego postawa jest zupełnie nie do przyjęcia. On się zachowuje jak świnia, nie skruszony zdrajca. Sam powinien być podejrzanym w tej sprawie" - powiedział w TVN24 Gluza. Według współautorki filmu "Trzech kumpli" Ewy Stankiewicz, na 90 procent można dziś wskazać morderców Pyjasa.

Stankiewicz nie ma najmniejszych wątpliwości, że odpowiednio poprowadzone śledztwo mogłoby wyjaśnić śmierć Pyjasa. "Odnoszę wrażenie, że jeśli w tym tempie będzie się posuwało postępowanie, to się nie dowiemy, kto zabił Pyjasa, a to jest jeszcze dziś realne. Nawet dziś na 90 procent jesteśmy w stanie wskazać morderców Pyjasa" - przekonuje Stankiewicz.

"Żyją ludzie, którzy wiedzą, kto tam był na Szewskiej (to właśnie tam znaleziono ciało Pyjasa) i odpowiednio poprowadzone śledztwo przy dobrej woli mogłoby dać na to odpowiedź" - dodała współautorka filmu dokumentalnego "Trzech kumpli", którego drugą część pokaże dziś TVN.

Stankiewicz zwróciła też uwagę na bezkarność esbeków. "Zdecydowałyśmy się, by ich nagrywać ukrytą kamerą, bo oni są całkowicie bezkarni. To był akt desperacji, żeby ich pokazać" - powiedziała. "Trzech kumpli" to historia śmierci Pyjasa i jego przyjaźni z Bronisławem Wildsteinem i Lesławem Maleszką, który później okazał się konfidentem SB o pseudonimie Ketman.

Bronisław Wildstein, przyjaciel zamordowanego Pyjasa, mówi o zabójstwie wprost: "Jest oczywiste, że zrobiła to esbecja". Skąd taka pewność? "Jeśli szefowie UB robią wszystko, by śledztwo popchnąć na fałszywe tory, to po co oni to robią? Główny świadek został zamordowany - to przecież jest oczywiste" - uważa Wildstein. Ale nie mówi o odpowiedzialności Maleszki za śmierć Pyjasa.

Prokurator Krzysztof Urbaniak, od lat badający sprawę śmierci Pyjasa, przyznał, że znalezienie winnych nie jest takie proste. "Mamy do czynienia z SB, nie pojedynczą osobą, ale organizacją, która kapitalnie mataczyła" - powiedział w TVN24. Również nie chciał jednak stwierdzić, czy Maleszka był współodpowiedzialny za śmierć Pyjasa.

"To daleko posunięta teza. Musimy mieć choćby uprawdopodobniony fakt, że to jego konkretne doniesienia spowodowały konkretne zdarzenia" - stwierdził. Prokurator Urbaniak dodał, że materiał dowodowy w tej sprawie jest bardzo skąpy. "Kwitów zachowało się mało" - powiedział.

Watpliwości nie ma za to prezes ośrodka "Karta" Zbigniew Gluza. "Skoro był po tamtej stronie, powinien być podejrzany" - powiedział. "On się zachowuje jak świnia, nie skruszony zdrajca" - mówił o Maleszce Gluza.

Z kolei zdaniem Zbigniewa Girzyńskiego z PiS, zdrady Maleszki nie rozliczyła "Gazeta Wyborcza". "<Gazeta Wyborcza> to ten sam dziennik, który redagował pan Maleszka. Linia <Gazety> w kwestii IPN-u przez długi czas była określana przez byłego współpracownika - "Ketmana", co nie pozostaje bez wpływu na to, co się także dzisiaj na ten temat w <Gazecie Wyborczej> mówi" - powiedział w TVN24 Girzyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj