Dziennik Gazeta Prawana logo

Aresztant nie porozmawia z rodziną nawet przez Skype’a

7 lipca 2020, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mężczyzna trafił do aresztu
<p>kajdanki, kraty, więzienie, więziennictwo, więzień, pozbawienie wolności, areszt, skazanie. / fot. Shutterstock</p>/fot. Shutterstock
Z uwagi na epidemię COVID-19 rodziny tymczasowo aresztowanych nie mają prawa do widzeń mimo zgody prokuratora. Ministerstwo Sprawiedliwości nie chce zgodzić się także na widzenia w sieci.

Resort sprawiedliwości do spółki ze Służbą Więzienną, "biorąc pod uwagę aktualną sytuację epidemiologiczną", podjęli decyzję, aby od 1 lipca sukcesywnie przywracać możliwość wykonywania pracy w przywięziennych zakładach pracy.

– mówi Bartłomiej Turbiarz ze Służby Więziennej.

Dodaje, że daty znoszenia kolejnych ograniczeń będą podane w najbliższym okresie.

Zakaz odwiedzin nie dla wszystkich

Zakaz widzeń we wszystkich zakładach penitencjarnych wprowadzono 19 marca. Podstawą do jego wprowadzenia jest art. 247 kodeksu karnego wykonawczego. Zgodnie z jego brzmieniem w wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć zatrudnienie osadzonych, kontakty między nimi, udzielanie widzeń i spacerów, przeprowadzanie zajęć o charakterze zbiorowym, odprawianie nabożeństw i udzielanie posług religijnych, dokonywanie zakupów, otrzymywanie paczek, a nawet korzystanie z automatów telefonicznych.

– tłumaczy Bartłomiej Turbiarz.

Oznacza to, że osoby bliskie, które mają zgodę na widzenia wydane przez prokuratora, nie dostają zgody na jej realizację.

– zwraca uwagę mec. Paweł Matyja, adwokat z Katowic.

Przypomina, że wszystkie osoby przychodzące do aresztów śledczych muszą przestrzegać reżimu sanitarnego i wszystkim mierzona jest temperatura.

Utrudniony kontakt nawet przez internet

Jak przyznaje Ewa Dawidziuk z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, do RPO trafiają skargi nie tylko na brak widzeń z rodziną i osobami bliskimi w okresie pandemii, ale także na uniemożliwianie kontaktów w postaci bezpośrednich spotkań z obrońcą na terenie aresztu śledczego czy zakładu karnego. Tego typu przypadki były np. w areszcie śledczym w Gdańsku i na warszawskiej Białołęce.

– mówi Ewa Dawidziuk.

Zasady korzystania z komunikatorów internetowych nie są uregulowane ani ustawowo, ani na poziomie rozporządzeń. W drodze zarządzenia regulują to dyrektorzy poszczególnych jednostek penitencjarnych. Zwykle w pierwszej kolejności możliwość korzystania z kontaktu przez internet mają skazani będący rodzicami dzieci do lat 15 oraz cudzoziemcy, których rodziny nie mogą przybyć na widzenie. W zależności od typu zakładu karnego skazani mogą korzystać ze Skype’a od jednego do kilku razy w miesiącu, od 10 minut do godziny.

RPO: Potrzeba więcej wizyt online

Po wprowadzeniu obostrzeń związanych z koronawirusem rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości o zmianę przepisów kodeksu karnego wykonawczego w ten sposób, aby doprecyzować zasady odbywania widzeń online oraz umożliwić ich odbywanie osobom tymczasowo aresztowanym.

Doktor Adam Bodnar podkreśla, że rozwiązanie tego problemu jest konieczne nie tylko z powodu wyjątkowej sytuacji związanej z pandemią. Nawet w okresie, gdy widzenia nie są zakazane ani reglamentowane (w przypadku osób skazanych), bez komunikatorów internetowych osadzeni często nie są w stanie utrzymywać kontaktu z rodziną.

RPO podaje przykład skazanego, który został przeniesiony do zakładu karnego oddalonego o 450 km od miejsca zamieszkania żony i trójki małoletnich dzieci.

"Do momentu przetransportowania rodzina utrzymywała bliskie relacje. Żona, choć była w ciąży, razem z dziećmi, mimo że jedno z nich ma orzeczoną niepełnosprawność, regularnie odwiedzała skazanego w zakładzie karnym. Po zmianie miejsca odbywania kary realizacja widzeń nie była już możliwa, bo przeszkodę stanowiła odległość pomiędzy zakładem karnym a miejscem zamieszkania rodziny skazanego.

Należy mieć na uwadze, iż niekiedy rodzina osoby będącej w izolacji więziennej na stałe zamieszkuje poza granicą naszego kraju. Odwiedziny w takim przypadku, dwa albo trzy razy w miesiącu, zgodnie z przysługującym skazanemu prawem wiążą się nie tylko ze znacznymi kosztami podróży i zakwaterowania, ale ich realizacja jest właściwie nie do pogodzenia z organizacją codziennego życia. Biorąc pod uwagę zwiększoną w obecnych czasach mobilność społeczeństwa, takie zjawisko może być coraz częstsze" – sygnalizuje rzecznik.

Widzenia online są też jedyną możliwością do kontaktu face to face np. małżonków czy partnerów, którzy obydwoje przebywają za kratami, albo skazanych rodziców z ich dziećmi przebywającymi w domu dziecka bądź innych placówkach wychowawczych.

MS: Nie ma takiej potrzeby

Ministerstwo Sprawiedliwości jest na te argumenty głuche. – – informuje biuro prasowe resortu.

Wcześniej w korespondencji z RPO przedstawiciele resortu twierdzili, że "umożliwienie osobom tymczasowo aresztowanym korzystania z systemów łączności stoi w sprzeczności z celem wykonywania tymczasowego aresztowania, jakim w myśl art. 207 k.k.w. jest zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego".

– konkluduje Ewa Dawidziuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj