Posłowie Koalicji Obywatelskiej i pomorscy samorządowcy zorganizowali w środę briefing prasowy w związku z decyzją KE ws. warunkowej zgody na połączenie PKN Orlen z Lotosem.
Decyzję o zatwierdzeniu uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez płocki koncern - chodzi m.in. o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci.
Z fuzją PKN Orlen z Grupą Lotos nie zgadzają się politycy PO i lokalni samorządowcy.
- mówił europoseł KO Janusz Lewandowski.
Jego zdaniem zgoda na fuzję, to rozbiór Lotosu, który praktycznie traci sieć stacji benzynowych i inne aktywa. - stwierdził Lewandowski. Jego zdaniem operacja nie ma ekonomicznego sensu.
Według posła KO Tadeusza Aziewicza, rozbiór Lotosu jest uderzeniem w przyszłość Pomorza, ale także w całość polskiej gospodarki.
mówił Aziewicz.
- powiedział marszałek województwa Mieczysław Struk (PO).
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz dodała, że przyjęcie warunków KE oznacza, że logo Lotosu z budynku można już zdjąć.
- mówiła Dulkiewicz.
Podkreślała, że udziały Skarbu Państwa w Lotosie i Enerdze wynoszą ponad 50 proc. Zdaniem posłów opozycji, zgoda na warunki KE, to rzeczywiste "wykastrowanie Lotosu".
Podczas briefingu polityków opozycji na parkingu przed siedzibą Lotou zjawił się prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, który zabrał głos po politykach opozycji.
- powiedział Obajtek.
Według prezesa PKN Orlen, Energa dzięki przejęciu przez Orlen dostała odpowiedni potencjał do dalszych inwestycji.
- powiedział Obajtek.
Jednocześnie zaznaczył, że np. Lotos Terminale, czy Czechowice Dziedzice jedynie zmienią właściciela, ale podatki będą płacić w tym samym miejscu. Podkreślił, że firma nie jest zamykana.
- mówił Obajtek. Według niego, obawy lokalnych polityków związane z fuzją są nieuzasadnione.