Ślub to zazwyczaj najszczęśliwsza chwila dla pary, która się pobiera. Tym razem zaślubiny były smutne, bo panna młoda wiedziała, że tuż po nałożeniu obrączki na palec swojego ukochanego, będzie musiała się z nim na dłuższy czas pożegnać. 23-latek został zatrzymany już na zakrystii kościoła w Skokach, tuż po ślubie, bo zamiast odbywać karę więzienia, ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
Policjanci dostali informację, że poszukiwany już przez nich od jakiegoś czasu młodzieniec właśnie staje na ślubnym kobiercu. I choć pan młody ich nie zapraszał, funkcjonariusze pojawili się w kościele.
"Po zaślubinach funkcjonariusze przejęli świeżo upieczonego małżonka w zakrystii. Pozwolili mu dopełnić formalności związanych z zawartym ślubem po czym zabrali go ze sobą" - powiedziała Anna Furmanowska z poznańskiej policji.
23-letni Kajetan W. skazany na karę dwóch lat więzienia za handel narkotykami ukrywał się przez stróżami prawa przez kilka ostatnich miesięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|