Oficer prasowy konińskiej policji mł. asp. Sebastian Wiśniewski przekazał, że ostatecznie po godz. 15 ekolodzy opuścili teren kopalni Drzewce. Przed godz. 11 aktywiści w ramach akcji Obóz dla Klimatu próbowali zakłócić pracę odkrywki.
- powiedział.
Wskazał, że na demonstrujących nałożono 100-złotowe mandaty karne. – wyjaśnił.
Wiśniewski powiedział, że sobotni protest przebiegał spokojnie. – powiedział.
– relacjonowała ok. godz. 11 w mediach społecznościowych uczestniczka protestu. Zaznaczyła, że demonstracja ma pokojowy charakter, po czym oświadczyła, że aktywiści osiągnęli swój cel i kierują się do wyjścia z terenu zakładu. Nad ekologami latał policyjny śmigłowiec.
Aktywiści Obozu dla Klimatu w ub. roku przeprowadzili podobny protest. – relacjonowali sobotnie wydarzenie organizatorzy protestu.
Dodali, że oprócz próby zablokowania pracy kopalni o godz. 10 zorganizowali w Kleczewie demonstrację przed siedzibą PAK Kopalni Węgla Brunatnego Konin SA. Protestujący domagali się niezwłocznej rezygnacji z węgla jako źródła energii w Polsce.
Rzecznik prasowy spółki Zespół Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin SA (ZE PAK) Maciej Łęczycki potwierdził, że sobotni protest na kilka minut wstrzymał pracę kopalni w Drzewcach. Dodał, że przerwa w pracy była na tyle krótka, że właściciel kopalni nie zamierza występować z roszczeniami wobec demonstrujących.