Dziennik Gazeta Prawana logo

Terlikowski: Dziwisz się doprosił. List ujawniony przez Isakowicza-Zaleskiego jest wstrząsający

16 września 2020, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
 Tomasz Terlikowski
<p>Warszawa, 04.03.2014. Dziennikarz Tomasz Terlikowski podczas konferencji "Wielka Konferencja STOP Ideologii Gender", 4 bm. w Sejmie. (soa) PAP/Bartłomiej Zborowski</p>/PAP Archiwalny
List, który ujawnił ks. Isakowicz-Zaleski jest wstrząsający. Kardynał Dziwisz nie powinien mieć już wyjścia, kuria także. Wszystkie te sprawy powinny zostać wyjaśnione do końca. Co wiedziano, od kiedy, co zrobiono, a czego nie zrobiono, kto za to odpowiada. Czarna księga tych spraw - napisał na Facebooku Tomasz Terlikowski, publicysta. 

 - napisał Terlikowski.

- dodaje. 

Kardynał Stanisław Dziwisz prosił, prosił, aż się doprosił. List, który ujawnił dziś ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski jest...

Opublikowany przez Tomasza Terlikowskiego Środa, 16 września 2020

Na portalu onet.pl 11 i 12 września pojawiły się dwa teksty "Czy Pan Bóg zapomniał o Międzybrodziu?" i "Pedofilia w Kościele. Kardynał Dziwisz powinien jak najszybciej wytłumaczyć tę sprawę". Janusz Szymik, ofiara wykorzystywania seksualnego opowiada jak ks. Jan Wodniak – w latach 1984-2014 proboszcz w Międzybrodziu Bielskim – wykorzystywał seksualnie chłopców, w tym również jego samego.

Wspomina w nim, że udał się w tej kwestii najpierw do bpa Tadeusza Rakoczego, ówczesnego ordynariusza bielsko-żywieckiego, przekazał mu spisane wspomnienia z lat 1984-1989 oraz poprosił o interwencję. Wobec braku działań przekazał sprawę ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu, który 21 kwietnia 2012 r. pojechał do kurii w Krakowie (diecezja bielsko-żywiecka to część archidiecezji krakowskiej) i wręczył do rąk własnych kard. Stanisławowi Dziwiszowi dokumenty, w których znajdowała się dokładnie opisana sprawa Szymika oraz jego dane kontaktowe. Prezes Fundacji Brata Alberta zapewnia, że hierarcha dowiedział się również o wcześniejszych zaniechaniach bp. Rakoczego. Mimo to nie skontaktował się nigdy z pokrzywdzonym.

Kard. Dziwisz zaznaczył we wtorek, że wyraża ubolewanie "wobec ogromnej krzywdy, która została wyrządzona Panu Januszowi Szymikowi i kieruję do niego wyrazy szczerego współczucia".  – dodał.

Kardynał podkreślił też, wobec ostatnich doniesień medialnych, że nie przypomina sobie, aby otrzymał dokumenty w tej sprawie. – zaznaczył kard. Dziwisz.

Wskazał, że pragnie rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację.  – oświadczył kardynał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Facebook
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj