Jak powiedział PAP wiceprezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński, już wiosną Izba wskazywała, że jakkolwiek idea chronienia seniorów jest słuszna, to w praktyce godziny przeznaczone dla nich to "rozwiązanie absolutnie nietrafione".
- wyjaśnił.
Jak dodał, są też miejsca, gdzie klientami są głównie młodsi ludzie np. centra biurowe miast, nowe osiedla, tam - w jego opinii w czasie czasie godzin dla seniorów, placówki handlowe mogą się właściwie zamknąć. - wskazał.
Według Ptaszyńskiego, brak klientów przez dwie godziny każdego dnia to straty dla przedsiębiorców, a co za tym idzie to także straty dla budżetu państwa z tytułu braku wpływu podatków. Przypomniał, że wiosną firmy zwracały również uwagę na to, że takie rozwiązanie sprzyja powstawaniu konfliktów. - wskazał.
Polska Izba Handlu jest branżową izbą gospodarczą handlu detalicznego, działa od 1997 roku. Zrzesza około 30 tys. sklepów, hurtowni spożywczych i drogeryjnych oraz firmy z otoczenia FMCG i firmy usługowe.
W ub. tygodniu na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował, że zapadła decyzja o wprowadzeniu od czwartku 15 października br. godzin dla seniorów w aptekach, sklepach i drogeriach. Czas dla seniorów obowiązywał będzie w godzinach od 10 do 12.