Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogrzeb Polaka zabitego paralizatorem

19 lipca 2008, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jego śmierć wstrząsnęła całym światem. Robert Dziekański zginął porażony policyjnym paralizatorem na kanadyjskim lotnisku, a jego śmierć nagraną kamerą w telefonie komórkowym jednego z pasażerów pokazywały wszystkie telewizje. Dziś prochy Polaka spoczęły na cmentarzu w jego rodzinnych Pieszycach na Dolnym Śląsku.

Choć od śmierci Polaka minęło już dziewięć miesięcy, ta tragedia jest wciąż żywa w Kanadzie. Kilkanaście dni temu ukazał się raport komisji, która badała interwencję policji na lotnisku w Vancouver. Autorzy raportu nie wskazują winnych zabójstwa, jest tylko kilka zaleceń dla mundurowych posługujących się taserem, czyli elektrycznym paralizatorem.

Dostęp do tej broni ma być ograniczony, będą mogli jej używać tylko policjanci z dłuższym stażem i tylko wobec agresywnych napastników. Ale gdyby nie monitoring i kamery w rękach świadków obserwujących tragedię Roberta Dziekańskiego, mundurowi tłumaczyliby się, że walczyli z agresywnym osobnikiem.

40-letni Polak na pewno agresywny nie był. Przyleciał do Kanady do matki. Czekał na lotnisku już kilka godzin, nie znał angielskiego, był zagubiony. Gdy zaczął się awanturować, do akcji wkroczyli policjanci. Na ich widok Dziekański uniósł ręce, pochylił głowę. Ale mundurowi najpierw strzelili z paralizatora, a potem rzucili się na obezwładnionego Polaka. Dziekański nie wytrzymał elektrycznego szoku. Zmarł przed przybyciem karetki.

Kanadyjskie władze nie czują się winne śmierci Polaka. "Jestem całym sercem z czterema funkcjonariuszami, którzy cierpią przez tę sprawę. Nasi oficerowie to także ludzie" - powiedział Gordon Campbell, premier prowincji Kolumbia Brytyjska.

Oficjalna ceremonia pogrzebowa zmarłego tragicznie Polaka odbyła się 31 października w Kamloops w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej. Prochy Roberta Dziekańskiego spoczęły w dwóch urnach. Jedna z nich dziś została złożona w rodzinnym grobie na pieszyckim cmentarzu, druga została w Kamloops.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj