Szczegóły kontrowersyjnej współpracy policjantów ze szwajcarską spółką Logistep i kancelarią prawniczą Obig poruszyły najwyższe władze resortu spraw wewnętrznych. Szwajcarzy bezpłatnie udostępnili polskim policjantom program, który rzekomo służył do tropienia pedofilów w internecie, a w rzeczywistości wyszukiwał komputery, na które ściągano nielegalnie gry i pliki muzyczne.
Wcześniej Logistep miał podpisane umowy z grupą producentów. Policjanci wszczynali postępowania, a prawnicy związani ze spółką wysyłali listy z żądaniem natychmiastowej zapłaty kary. Wiceminister Adam Rapacki mówi, że zarządził w tej sprawie wewnętrzne śledztwo.
Sam jestem tym oburzony. Jeżeli sprawa wygląda właśnie tak, jak opisuje DZIENNIK, wyciągnę z tego konsekwencje.
Dziś rano krótko po lekturze artykułu w DZIENNIKU poleciłem komendantowi głównemu dokładnie zbadać sprawę. Niedopuszczalne jest, aby policjanci przekazywali prywatnym firmom dane osobowe
tysięcy Polaków. Czekam na szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie.
Dlatego chcemy, aby wszystko zostało dokładnie wyjaśnione. Jeśli okaże się, że prawnicy tych firm zdobywali dane z akt wszczętych postępowań, zbadamy, czy nie popełnili przestępstwa
ujawnienia tajemnicy śledztwa. Oczywistym jest, że firmy ponoszące ogromne straty finansowe w wyniku działań piratów mają prawo do obrony. Wszystko musi się jednak toczyć zgodnie z prawem. W
tym przypadku powinno być tak, że po przeprowadzeniu sprawy karnej firma mogłaby występować do sądu cywilnego przeciwko piratowi. I wtedy żądać odszkodowań.
*Adam Rapacki jest wiceministrem MSWiA odpowiedzialnym za policję