Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak wyciszyć gniew po decyzji TK? Trzy scenariusze wokół sporu o aborcję

27 października 2020, 07:37
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Trybunał Konstytucyjny
<p>Trybunał Konstytucyjny</p>/ShutterStock
Choć intencją wnioskodawców do Trybunału Konstytucyjnego było wyeliminowanie w sposób trwały możliwości przerywania ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu, to wyrok wcale nie oznacza zabetonowania przepisów na lata. Dziennik Gazeta Prawna analizuje scenariusze wokół sporu o aborcję. 

Wyrok wcale nie musi oznaczać, że jedyna droga na powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego lub liberalizacji przepisów wiedzie przez zmianę konstytucji. Istnieją co najmniej trzy warianty, które mogą doprowadzić do zakończenia obecnego sporu.

Niewydrukowanie wyroku

Do tego nawoływał w weekend lider ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, a wczoraj w sukurs mu przyszedł były prezes TK, prof. Andrzej Zoll.

Tylko że Julię Przyłębską wybrano z naruszeniem konstytucji na prezesa w 2016 r., a wyroki TK z udziałem sędziów dublerów zapadają od pięciu lat. I były konsekwentnie publikowane. – argumentuje prof. Zoll.

Zdaniem części prawników odwrócenie skutków decyzji TK może nastąpić jedynie przy zmianie konstytucji

Problem polega na tym, że za publikację orzeczenia w Monitorze Polskim odpowiada premier. Niewydrukowanie wyroku oznaczałoby de facto zakwestionowanie statusu trzech sędziów dublerów (Justyna Piskorskiego, który był sędzią sprawozdawcą w sprawie, a także Mariusza Muszyńskiego i Jarosława Wyrębaka). A to nie byłoby na rękę władzy, która wiele zaryzykowała, także na arenie międzynarodowej, by podporządkować sobie TK. W zasadzie taki krok byłby możliwy tylko w jednym przypadku: gdyby TK zerwał się z politycznej smyczy. Pomimo zawirowań wokół rozstrzygnięcia innej kontrowersyjnej sprawy dotyczącej esbeckich emerytur, nic na to nie wskazuje.

komentuje prof. Ewa Łętowska, w przeszłości sędzia TK.

– mówi prof. Łętowska, dodając, że byłaby to aprobata dla metod zastosowanych wcześniej przez rząd Beaty Szydło.

– dodaje prof. Łętowska.

Zmiana ustawy lub konstytucji

Wybuch społecznego oburzenia na zredukowanie możliwości przerwania ciąży tylko do przypadków, gdy jest ona skutkiem gwałtu lub zagraża życiu matki, spowodował, że słychać głosy o potrzebie reakcji ustawodawcy i przywrócenia przesłanki embriopatologicznej.

Prace nad przywróceniem możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieuleczalnych wad płodu zapowiedział szef Porozumienia, Jarosław Gowin.

Zdaniem części prawników odwrócenie skutków ubiegłotygodniowej decyzji TK może nastąpić jedynie przy zmianie konstytucji. – uważa prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W opinii wielu ekspertów Trybunał Konstytucyjny, oceniając zgodność przepisów umożliwiających przerwanie ciąży z uwagi na wady płodu z art. 38 konstytucji, dokonał bowiem jego nadinterpretacji, wywodząc z niego bezwzględną ochronę życia nawet w fazie prenatalnej.

uważa prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – dodaje prof. Gutowski.

Nowy wyrok trybunału

Jak przypominają konstytucjonaliści, trybunał może odstąpić od swojej linii orzeczniczej wyrażonej w pełnym składzie, także wydając orzeczenie w pełnym składzie. By tak się stało, w trybunale musiałoby zasiadać przynajmniej ośmiu sędziów, którzy przy ewentualnym ponownym rozpoznawaniu sprawy zajęliby inne stanowisko niż wyrażone w ub. czwartek. Nawet zakładając, że w związku z kryzysem pandemiczno-światopoglądowym dojdzie do przedterminowych wyborów, które wygra opozycja, to pierwszy wybrany przez nowy rząd sędzia TK zastąpiłby… Leona Kieresa, któremu kadencja kończy się w lipcu przyszłego roku. Tylko że jest to akurat jeden z dwóch sędziów, którzy w sprawie aborcji zgłosili zdania odrębne. Następną trójkę (Muszyński, Przyłębska, Pszczółkowski) będzie można wymienić dopiero w grudniu 2024 r., przy czym sędzia Pszczółkowski to drugi z sędziów ze zdaniem odrębnym. Wcześniej zapewne nowy rząd będzie chciał doprowadzić do usunięcia z TK tzw. sędziów dublerów. Ale jak zauważa prof. Gutowski, to wcale nie będzie takie proste, jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Jego zdaniem nie wystarczy np. odpowiednia zmiana ustawy o TK.

tłumaczy prof. Gutowski.

Jego zdaniem wadliwe ukształtowanie TK można byłoby próbować stwierdzić przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, choć jak zastrzega, jest to bardzo ryzykowna droga. – zastrzega prof. Gutowski. ©

PiS odporny na protesty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj