Wyrok wcale nie musi oznaczać, że jedyna droga na powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego lub liberalizacji przepisów wiedzie przez zmianę konstytucji. Istnieją co najmniej trzy warianty, które mogą doprowadzić do zakończenia obecnego sporu.
Niewydrukowanie wyroku
Do tego nawoływał w weekend lider ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, a wczoraj w sukurs mu przyszedł były prezes TK, prof. Andrzej Zoll.
Tylko że Julię Przyłębską wybrano z naruszeniem konstytucji na prezesa w 2016 r., a wyroki TK z udziałem sędziów dublerów zapadają od pięciu lat. I były konsekwentnie publikowane. – argumentuje prof. Zoll.
Zdaniem części prawników odwrócenie skutków decyzji TK może nastąpić jedynie przy zmianie konstytucji
Problem polega na tym, że za publikację orzeczenia w Monitorze Polskim odpowiada premier. Niewydrukowanie wyroku oznaczałoby de facto zakwestionowanie statusu trzech sędziów dublerów (Justyna Piskorskiego, który był sędzią sprawozdawcą w sprawie, a także Mariusza Muszyńskiego i Jarosława Wyrębaka). A to nie byłoby na rękę władzy, która wiele zaryzykowała, także na arenie międzynarodowej, by podporządkować sobie TK. W zasadzie taki krok byłby możliwy tylko w jednym przypadku: gdyby TK zerwał się z politycznej smyczy. Pomimo zawirowań wokół rozstrzygnięcia innej kontrowersyjnej sprawy dotyczącej esbeckich emerytur, nic na to nie wskazuje.
komentuje prof. Ewa Łętowska, w przeszłości sędzia TK.
– mówi prof. Łętowska, dodając, że byłaby to aprobata dla metod zastosowanych wcześniej przez rząd Beaty Szydło.
– dodaje prof. Łętowska.
Zmiana ustawy lub konstytucji
Wybuch społecznego oburzenia na zredukowanie możliwości przerwania ciąży tylko do przypadków, gdy jest ona skutkiem gwałtu lub zagraża życiu matki, spowodował, że słychać głosy o potrzebie reakcji ustawodawcy i przywrócenia przesłanki embriopatologicznej.
Prace nad przywróceniem możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieuleczalnych wad płodu zapowiedział szef Porozumienia, Jarosław Gowin.
Zdaniem części prawników odwrócenie skutków ubiegłotygodniowej decyzji TK może nastąpić jedynie przy zmianie konstytucji. – uważa prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W opinii wielu ekspertów Trybunał Konstytucyjny, oceniając zgodność przepisów umożliwiających przerwanie ciąży z uwagi na wady płodu z art. 38 konstytucji, dokonał bowiem jego nadinterpretacji, wywodząc z niego bezwzględną ochronę życia nawet w fazie prenatalnej.
uważa prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – dodaje prof. Gutowski.
Nowy wyrok trybunału
Jak przypominają konstytucjonaliści, trybunał może odstąpić od swojej linii orzeczniczej wyrażonej w pełnym składzie, także wydając orzeczenie w pełnym składzie. By tak się stało, w trybunale musiałoby zasiadać przynajmniej ośmiu sędziów, którzy przy ewentualnym ponownym rozpoznawaniu sprawy zajęliby inne stanowisko niż wyrażone w ub. czwartek. Nawet zakładając, że w związku z kryzysem pandemiczno-światopoglądowym dojdzie do przedterminowych wyborów, które wygra opozycja, to pierwszy wybrany przez nowy rząd sędzia TK zastąpiłby… Leona Kieresa, któremu kadencja kończy się w lipcu przyszłego roku. Tylko że jest to akurat jeden z dwóch sędziów, którzy w sprawie aborcji zgłosili zdania odrębne. Następną trójkę (Muszyński, Przyłębska, Pszczółkowski) będzie można wymienić dopiero w grudniu 2024 r., przy czym sędzia Pszczółkowski to drugi z sędziów ze zdaniem odrębnym. Wcześniej zapewne nowy rząd będzie chciał doprowadzić do usunięcia z TK tzw. sędziów dublerów. Ale jak zauważa prof. Gutowski, to wcale nie będzie takie proste, jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Jego zdaniem nie wystarczy np. odpowiednia zmiana ustawy o TK.
tłumaczy prof. Gutowski.
Jego zdaniem wadliwe ukształtowanie TK można byłoby próbować stwierdzić przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, choć jak zastrzega, jest to bardzo ryzykowna droga. – zastrzega prof. Gutowski. ©℗
PiS odporny na protesty