Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanclerz kurii tarnowskiej pozywa ks. Isakowicza-Zaleskiego za tekst o molestowaniu

12 listopada 2020, 19:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
<p>Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski</p>/Agencja Gazeta
Kanclerz kurii w Tarnowie (Małopolskie) pozwał krakowskiego duchownego, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, za tekst opisujący sprawę 13-latka, który miał być molestowany przez ks. Stanisława P. z diecezji tarnowskiej. Z treści wynika, że bp Skworc, mógł tuszować sprawę.

Tekst ks. Isakowicz-Zaleski zamieścił na swoim blogu 2 sierpnia. W czwartek krakowski duchowny poinformował, że otrzymał pismo z Sądu Okręgowego w Tarnowie. Kanclerz kurii tarnowskiej Robert Kantor, delegat biskupa tarnowskiego, pozwał ks. Isakowicza-Zaleskiego za ten tekst.

Z tekstu ks. Isakowicza-Zaleskiego wynika, że bp Wiktor Skworc mógł zatuszować sprawę molestowanego w latach 80. 13-latka. Skworc był wówczas biskupem tarnowskim (dziś to metropolita i arcybiskup katowicki). "Do sądu kanclerz pozywa nie sprawcę, ale tego co to opisał" – napisał w mediach społecznościowych ks. Isakowicz-Zaleski.

Według relacji krakowskiego duchownego pan Andrzej, pokrzywdzony w latach 80. przez ks. diecezji tarnowskiej Stanisława P., w 2009 i w 2010 r. listownie informował bp. Skworca o swojej krzywdzie.

– czytamy na blogu krakowskiego księdza. Ks. P. był wcześniej na Ukrainie, gdzie – jak czytamy na blogu – pomimo udowodnionych molestowań, nauczał w szkole i prowadził rekolekcje.

Obecnie, jak wynika z tekstu, ks. P. przebywa w Domu Księży Emerytów, wyjeżdża m.in. na pielgrzymki z wiernymi do Włoch, bierze udział w uroczystościach diecezjalnych, na zdjęciach można go zobaczyć w otoczeniu dzieci i młodzieży.

Jak podał Isakowicz-Zaleski, w maju tego roku ofiara ks. P. skierowała list do prymasa Wojciecha Polaka. W piśmie wyjaśnia, że oczekuje spokoju i pewności, że winny ksiądz nie będzie krzywdził więcej dzieci.

 – poinformował ks. Isakowicz-Zaleski.

Rzecznik prasowy biskupa tarnowskiego ks. Ryszard Nowak miał w czwartek wieczorem wyłączony telefon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj