Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski polecił w ubiegłym tygodniu GIS przenalizowanie raportów z ostatnich tygodni o zakażeniach koronawirusem na Mazowszu i Śląsku. Chodziło o pojawiające się w przestrzeni publicznej uwagi o rozbieżności w danych o liczbie zakażeń, prowadzonych przez resort zdrowia i tych na podstawie danych ze stacji sanitarno-epidemiologicznych.
– powiedział na konferencji prasowej w siedzibie Głównego Inspektoratu Sanitarnego w Warszawie wiceminister Kraska.
– dodał.
Zastępca szefa GIS: Wykryliśmy rozbieżności ws. raportowania danych
- przekazał w poniedziałek zastępca szefa GIS Krzysztof Saczka na konferencji prasowej. Podkreślił, że te dane nie przekładają się na sytuację epidemiologiczną i nie wymagają podjęcia określonych decyzji.
Zaznaczył, że "zostały podjęte konkretne działania zmierzające w kierunku sprawozdawczości w zakresie zakażeń COVID-19". - dodał.
Zdaniem Saczki, "wprowadzanie danych przez laboratoria do systemu EWP ma się odbywać w terminie maksymalnym do 48 godzin, w związku z czym został wypracowany odpowiedni interfejs umożliwiający raportowanie przez laboratoria tych wyników".
- mówił zastępca szefa GIS.
Jak podkreślił Saczka, "wykryliśmy, że na dzień dzisiejszy mieliśmy rozbieżności w skali kraju na ok. 22 tys.". - stwierdził.
Saczka dodał, że "w stosunku do osób, w przypadku których wystąpiły zaniechania i nieprawidłowości zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe".
Przekazał, że inspekcja sanitarna przechodzi teraz dynamiczny okres informatyzacji.
- powiedział Saczka.
Poinformował, że obecnie 13 województw pracuje we wskazanych standardzie, a pozostałe powinny w ciągu tygodnia osiągnąć zakładany standard".
Kucharska: Na rozbieżności w liczbach przypadków koronawirusa wpłynęły m.in różne źródła raportów
– powiedziała w poniedziałek zastępca głównego inspektora sanitarnego Izabela Kucharska.
Kucharska mówiła na poniedziałkowej konferencji prasowej o pojawiających się w mediach informacjach o różnicach w podawaniu liczby przypadków zakażeń koronawirusem.
Podkreśliła, że jedną najważniejszych kwestii, która wpłynęła na rozbieżności, było to, że raporty zbierano z bardzo różnych źródeł.
– zaznaczyła Kucharska.
Dodała, że kolejną kwestią był "czas raportowania do Państwowej Inspekcji Sanitarnej". – mówiła.
W jej ocenie nie bez znaczenia była też kwestia ręcznego wprowadzania danych.