W środę po południu na Rondzie Uniwersyteckim w Szczecinie zauważono zieloną parę, która zaczęła wydobywać się spod ziemi. Na miejscu pojawili się strażacy i grupa chemiczna. Okazało się, że doszło do awarii sieci ciepłowniczej w jednej z komór należących do Szczecińskiej Energetyki Cieplnej - informuje TVN24.

Reklama

Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną awarii. - Musimy poczekać jeszcze kilka godzin, aż woda z komory ciepłowniczej, która została zalana w wyniku wczorajszego zdarzenia, zostanie wypompowana. Dopiero wtedy okaże się, co się stało i co się dzieje - mówi Danuta Misztal, rzeczniczka Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, w rozmowie z TVN24.

Rzeczniczka uspokaja też, że nie ma co się obawiać "zielonej wody", gdyż nie jest ona toksyczna. - Woda jest barwiona po to, by w razie awarii sieci ciepłowniczej można było zlokalizować dokładne miejsce usterki. - Zielona, wypływająca woda nam po prostu to pokazuje - wyjaśnia Misztal.