W poniedziałek po południu trwa posiedzenie sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Podczas dyskusji szef MSWIA Mariusz Kamiński odniósł się m.in. do pytania, czy obrady komisji nie wymagają tajności, gdyż wtedy mógłby przekazać szersze informacje.
– odpowiedział, dodając, że ważne jest, aby dotrzeć z jak najbardziej pełną informację do zwykłych obywateli. – podkreślił.
– wskazał, dodając, że musimy przekonać obywateli, że tu nie ma żadnej gry partyjnej, a są tylko fakty, które uzasadniają prowadzenie takich działań na granicy. – powiedział.
Szef MSWiA odniósł się także do filmów publikowanych przez Białorusinów. – stwierdził. Jak podkreślił, są to kłamstwa i propaganda tego reżimu.
Mówiąc o sytuacji na obszarze, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy, Kamiński mówił, że mieszkańcy teraz czują się bezpieczniej. – przekazał. – dodał, mówiąc o działaniach, które są prowadzone, aby uszczelnić granicę. Podkreślał także, że przez kolejne dwa miesiące trzeba pokazać stronie białoruskiej, że jest bezsilna i "nie osiągnie swoich celów politycznych". - przekonywał.
"Mamy kontakt z władzami Frontexu"
Pytany o obecność Frontexu przypomniał, że to polscy funkcjonariusze ze Straży Granicznej pomagają Litwinom na granicy polsko-białoruskiej, a Frontex nie ma własnych sił i zwraca się do innych państw, w tym m.in. do Polski o pomoc, kiedy taka jest potrzebna. poinformował.
Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Rząd uzasadnia konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową".