Tragiczny wypadek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Trawnikach na Lubelszczyźnie. Prosto pod pędzący pociąg wjechał tam seat toledo. Zginęli 39-letni kierowca auta, jego 11-letnia córka i jej przyjaciółka. Druga córka, 14-letnia, jest ciężko ranna. O jej życie walczą lekarze z Lublina.
Przejazd w Trawnikach jest niestrzeżony, ma jednak sygnalizację świetlną, a przed nim znajduje się znak "stop".
Dlaczego więc 39-letni kierowca wjechał pod jadący skład osobowy - tego nie wiadomo. Policja podejrzewa, że zignorował zarówno znak, jak i światła. Nie wyklucza jednak awarii sygnalizacji bądź problemów z samochodem.
14-letnia dziewczynka, która przeżyła wypadek, zostałą przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Lublinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|