Na posiedeniu Sejmowych Komisji: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej przeprowadzono pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, zmierzającej do wzmocnienia roli kuratorów oświaty.
"Co tam, kur..."
Obrady zaczęły się z ponad 40-minutowym opóźnieniem. Jak mówiła przewodnicząca komisji edukacji Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS), posłowie, którzy uczestniczą w posiedzeniu zdalnie, mieli problem z połączeniem z komisją. Możliwość uczestnictwa zdalnego była dwukrotnie sprawdzana. Za drugim razem okazało się, że jest już połączenie.
Część posłów uczestniczyło w obradach komisji zdalnie. Na początku nie wiadomo było, czy wszystkim posłom, którzy mieli uczestniczyć w obradach udało się połączyć. Nie było również pewności, czy udało się zebrać kworum. W pewnym momencie podczas obrad padło o to pytanie. Atmosfera była nerwowa. - takie słowa dało się wyraźnie usłyszeć przez jeden z niewyciszonych mikrofonów.
W pracach komisji edukacji nie brał udziału minister Przemysław Czarnek.
Przepisy "ułatwią funkcjonowanie szkół"
Wiceszef MEiN Dariusz Piontkowski przedstawił projekt. Podkreślił, że część z przepisów pojawiła się w nim w związku z wnioskami innych resortów. Zdaniem Piontkowskiego przepisy zawarte w projekcie noweli ułatwią funkcjonowanie szkół i placówek oświatowych działających w Polsce. Jeden z proponowanych przepisów związany jest z okresem epidemii i wykorzystaniem narzędzi elektronicznych. - - wskazał Piontkowski. Dodał, że z takiej opcji skorzystać będą mogli też uczniowie w szczególnej sytuacji, np. chorzy lub posiadający indywidualny tok nauczania.
Wnioski opozycji odrzucone
Opozycja wnioskowała m.in. o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu i o wysłuchanie publiczne nad projektem. Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zgłoszony został przez Lewicę. Za jego przyjęciem głosowało 36 posłów, 38 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Komisje wniosek odrzuciły. Autorka wniosku Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) zgłosiła więc go jako wniosek mniejszości.
- powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Wniosek o wysłuchanie publiczne w sprawie projektu zgłosił klub KO. Wniosek został odrzucony. Komisje odrzuciły też drugi wniosek KO o skierowanie projektu do prac w podkomisji. powiedziała Krystyna Szumilas (KO).
Poseł PO Rafał Grupiński odwołał się do własnych doświadczeń z czasów PRL, kiedy w związku z aktywnością polityczną zwalniany był z kolejnych poznańskich szkół, w których udało mu się zatrudnić. - – powiedział.
- podsumował.
Dariusz Klimczak (KP-PSL) ocenił, że procedowana nowelizacja łamie artykuł 15 konstytucji, który mówi, że władza publiczna w Polsce jest zdecentralizowana. - powiedział.
- - ocenił z kolei poseł Konfederacji Artur Dziambor.
Wątpliwości organizacji pozarządowych
Głos na temat projektu zabrali również przedstawiciele organizacji pozarządowych. Większość z nich negatywnie wyraziła się na jego temat. Wskazywano m.in. na to, że część z przepisów jest niekonstytucyjna.
Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty powiedział, że z tą organizacją nie konsultowano projektu ustawy. W stowarzyszeniu zrzeszonych jest kilka tysięcy dyrektorów szkół. Jak mówił, jego organizacja uważa, że proponowane zmiany zaowocują centralizacją oświaty.
- - mówił Marek Pleśniar. Jak dodał, zasady te reguluje Konstytucja w swojej preambule.
Przedstawiciele organizacji edukacyjnych zwracali uwagę m.in. na to, że proponowane przepisy radykalnie obniżają autonomię rodziców i uczniów. - - pytała Iga Kazimierczyk z kampanii Wolna Szkoła.
Z kolei Barbara Kapturkiewicz reprezentująca organizacje harcerskie zaalarmowała, że proponowane zmiany w art. 86 projektu .
Wojciech Starzyński z fundacji Rodzice Szkole powiedział, że rozwiązania zawarte w projekcie poszerzają możliwości decydowania przez rodziców o wartościach wychowawczych promowanych na terenie szkoły. "Jednocześnie umożliwiają wyrażanie tej opinii w oparciu o staranne i obszerne informacje, w których z mocy prawa muszą być przekazywane przez dyrektorów szkół rodzicom. I to jest rozwiązanie bardzo dobre" - ocenił. Pozytywnie projekt oceniła też Alina Strzałkowska ze Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk.
Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, złożonym w Sejmie pod koniec listopada, jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizuje zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, będzie on mógł wezwać go do wyjaśnienia, dlaczego tego nie zrobił. Jeśli dyrektor nadal nie będzie realizował zaleceń, kurator może wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia.
W projekcie zaproponowano też wzmocnienie roli kuratora oświaty w kwestii wyboru kandydata na stanowisko dyrektora szkoły lub placówki w postępowaniu konkursowym przez zwiększenie liczby jego przedstawicieli w składzie komisji konkursowej z trzech do pięciu, z zastrzeżeniem, że organ ten może zgłosić mniejszą liczbę swoich przedstawicieli w pracach komisji, którym – niezależnie od powyższego, jak również niezależnie od liczby tych przedstawicieli biorących udział w posiedzeniu komisji konkursowej – w głosowaniu zawsze przysługiwać będzie łącznie pięć głosów.
Zaproponowano również przepisy wzmacniające nadzór nad szkołami i placówkami niepublicznymi. Nowelizacja zmierza też do zwiększenia nadzoru nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje.