Dziennik Gazeta Prawana logo

Raport: Strzały w Gruzji to nie był zamach

27 listopada 2008, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef ochrony prezydenta zawieszony
Szef ochrony prezydenta zawieszony/Inne
W Gruzji nie było zamachu na Lecha Kaczyńskiego - to najważniejszy wniosek z raportu przygotowanego przez doradcę premiera Tuska do spraw służb specjalnych. Wcześniej za incydent z udziałem polskiego prezydenta w obowiązkach został zawieszony szef prezydenckiej ochrony Krzysztof Olszowiec. PiS już uznał ten raport za stek banałów.

Ochrona BOR byłą odcięta od prezydenta, nie poinformowano jej, że kolumna prezydencka będzie jechać inną trasą, a w efekcie Lech Kaczyński został narażony na poważne niebezpieczeństwo - to wnioski z raportu o sytuacji w Gruzji. To dlatego właśnie zawieszono szefa ochrony prezydenckiej Krzysztofa Olszowca.

>>>Przeczytaj cały raport o incydencie w Gruzji

"W najbliższym czasie prezydent Kaczyński ma zaplanowanych kilka wizyt zarówno w kraju, jak i za granicą. Chodzi o to, by Olszowiec, ze względu na konieczność wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, był na miejscu i do dyspozycji m.in. prokuratury" - powiedział informator Polskiej Agencji Prasowej.

Oznacza to, że szef ochrony nie będzie towarzyszył prezydentowi w rozpoczynającej się już w niedzielę podróży do Japonii.

>>>Zobacz meldunki oficerów BOR i MSZ po strzelaninie w Gruzji

"W Gruzji doszło do skandalu, gdy ochrona BOR została celowo odcięta od prezydenta Kaczyńskiego" - tłumaczył wczoraj wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

W trakcie wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji padły strzały, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Konwój samochodów z prezydentami Polski i Gruzji został zatrzymany przy granicy z Osetią Południową. Prezydenci, którzy jechali z Tbilisi do jednego z osiedli przy granicy z Osetią Południową, po incydencie zawrócili do stolicy Gruzji.

Przedstawiciele PiS uważają, że raport ma polityczne podłoże. Sekretarz generalny tej partii, Jarosław Zieliński, jako "polityczną" określił decyzję o zawieszeniu szefa prezydenckiej ochrony. Podkreślił też, że Lech Kaczyński nie miał żadnych pretensji do szefa swojej ochrony i funkcjonariuszy BOR.

Według Zielińskiego, warto zwrócić uwagę, że w raporcie przygotowanym dla premiera nie ma słów Grzegorza Schetyny, "a przecież ogłaszał rewelacyjne informacje, że to strona gruzińska zawiniła, bo była prowokacja".

Natomiast Piotr Kownacki uznał stwierdzenia zawarte w raporcie dla premiera za "banały". "To są banalne stwierdzenia, takie oczywiste, które można samemu wyciągnąć na podstawie medialnych relacji. Jak z tego widać, nie jest to wynik jakiejś szczególnej wiedzy organizacji czy agencji, tylko analiza publikacji gazetowych na ten temat" - powiedział Kownacki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj