Dziennik Gazeta Prawana logo

Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?

26 listopada 2008, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?
Inne
Wszystko rozstrzygnie się dziś, gdy na biurko premiera trafi raport z kontroli w BOR po ostrzelaniu w Gruzji konwoju z Lechem Kaczyńskim. Może to skończyć się dymisją szefa prezydenckiej ochrony - mówi wicepremier Grzegorz Schetyna i potwierdza, że według ABW incydent w Gruzji był prowokacją.

Schetyna w Radiu ZET zapowiedział, że "dzisiaj wieczorem, po południu" sekretarz kolegium do spraw służb specjalnych Jacek Cichocki "przedstawi premierowi raport odnośnie całej tej sprawy". Zapowiedział, że do dokumentu przygotowanego przez Cichockiego zostaną dołączone wyniki postępowania wewnętrznego w Biurze Ochrony Rządu oraz raport ABW.

>>>ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili

"W Gruzji doszło do skandalu, gdy ochrona BOR została celowo odcięta od prezydenta Kaczyńskiego" - mówi wicepremier i szef MSWiA. Sugeruje, że szef prezydenckiej ochrony Krzysztof Olszowiec o zmianie planu wizyty w Gruzji wiedzial już na pokładzie samolotu. Powinien wtedy skontaktować się z szefem BOR generałem Marianem Janickim i z nim to skonsultować.

Grzegorz Schetyna potwierdził jednocześnie informacje DZIENNIKA, że zajście w Gruzji było "gruzińską prowokacją". "Ale wolę zostawić konkluzję ministrowi Cichockiemu i premierowi" - powiedział szef MSWiA. Dodał, że dokument ABW to "jedna z prób wyjaśnienia tej bulwersującej kwestii".

Jeśli Krzysztof Olszowiec zostanie zdymisjonowany, to jaka będzie reakcja Lecha Kaczyńskiego? Według RMF FM prezydent postawi ultimatum: Albo Olszowiec, albo nikt, bo szef prezydenckiej ochrony to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Lecha Kaczyńskiego.

>>>Kto i dlaczego strzelał w Gruzji

W niedzielę w Gruzji konwój samochodów z prezydentami Lechem Kaczyńskim i Micheilem Saakaszwilim został zatrzymany przy granicy z Osetią Południową. Padły strzały. Nikomu nic się nie stało. Prezydenci, którzy jechali z Tbilisi do jednego z osiedli przy granicy z Osetią Południową, zawrócili do stolicy Gruzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj