Niedzielski w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News pytany, czy skażenie rzeki wpłynęło na zdrowie ludzi, odpowiedział, że Ministerstwo Zdrowia nie posiada takich informacji, jednak cały czas prowadzony jest bardzo szczegółowy monitoring.

Reklama

Codziennie badamy ok. 80-85, nawet jednego dnia 90, ujęć wody pitnej. Z każdego ujęcia pobieramy próbki, które badane są w laboratoriach sanepidu. Badamy to w kierunku obecności substancji chemicznych i związków chemicznych, których jest mniej więcej 34. Sumarycznie to oznacza, że dziennie wykonujemy ok. 4 tys. oznaczeń tych próbek, czy zawierają one właśnie te niebezpieczne substancje. Do tej pory, prowadząc ten monitoring już dobre kilka dni, nie mamy stwierdzonego praktycznie żadnego przekroczenia. Mówię o wodzie pitnej - powiedział minister.

Niedzielski: Sanepid ma szukać "podejrzanych" ryb

Oprócz monitoringu ujęć wody pitnej, sanepid został zobowiązany do monitoringu na targowiskach pod kątem poszukiwania +podejrzanych+ ryb, które byłyby w sprzedaży. Takich przypadków również nie stwierdzono - przekazał.

Niedzielski poinformował, że resort zdrowia ma specjalny sposób komunikacji pomiędzy szpitalami, przychodniami, a sanepidem. Jeżeli obserwowane są podejrzane przypadki, to jest obowiązek zgłaszania ich do sanepidu. Do tej pory nie zostały takie przypadki ani zgłoszone, ani potwierdzone- dodał. Mamy wspaniałą kadrę lekarską, więc ona będzie potrafiła się zaopiekować każdym przypadkiem - podsumował.

Minister zdrowia pytany o bezpieczeństwo ludzi w kwestii kąpielisk powiedział: we wszystkich kąpieliskach, które ewentualnie są dopuszczane i otwierane woda jest badana przez sanepid i przypominam, że jest to standardowe działanie, które realizuje sanepid.

Autorka: Katarzyna Herbut