Szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski, postawił twardą diagnozę obecnej władzy na Kremlu. Według niego Władimir Putin stracił kontakt z rzeczywistością. Choć kiedyś był sprawnym taktykiem, dziś stał się więźniem własnej ideologii przywrócenia rosyjskiego imperium.
Sikorski podkreśla, że autokratyczna władza sprawowana przez ponad 20 lat odcina przywódcę od rzetelnych informacji. Rosyjscy generałowie zwyczajnie boją się mówić Putinowi prawdę o fatalnej sytuacji na froncie. Dyktatorzy orientują się, że są w ślepym zaułku, zawsze o krok za późno.
Miedwiediew znów straszy Zachód
Minister skomentował również ostatnie groźby Dmitrija Miedwiediewa. Rosyjski polityk wskazał europejskie firmy zbrojeniowe (w tym dwie z Polski i cztery z Włoch) jako cele ataków. Sikorski podchodzi do tych słów z chłodnym dystansem. Miedwiediew regularnie grozi nam atakami nuklearnymi, więc groźba ataku na firmy to wręcz pozytywna zmiana – ironizował szef polskiej dyplomacji.
Zaznaczył jednak, że choć Zachód przywykł do rosyjskiego zastraszania, każdą groźbę należy traktować poważnie. Eksperci uznają wypowiedzi Miedwiediewa za narzędzie strategicznej dezinformacji, która ma badać granice wytrzymałości państw NATO.
Rosja traci impet?
Radosław Sikorski zauważa, że rosyjska machina wojenna wyhamowała. Ukraińskie ataki skutecznie niszczą rosyjską gospodarkę i osłabiają jej zdolność do finansowania dalszych walk. Minister obawia się jednak, że dla Putina kontynuowanie "nieszczęśliwej wojny" jest bezpieczniejsze niż zawarcie pokoju, który mógłby zagrozić jego pozycji w kraju. Ukraińcy natomiast nie szukają tymczasowego rozejmu, lecz trwałego pokoju na własnych warunkach.
Polska pamięta o naruszeniach granic
Minister przypomniał o incydencie z września ubiegłego roku. Wtedy to 21 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. To wydarzenie pokazuje, że wojna bezpośrednio dotyka wschodniej flanki NATO i wymaga ciągłej czujności.
Sikorski krytykuje Trumpa
Sikorski odniósł się także do polityki Stanów Zjednoczonych. Wskazał na alarmujący fakt: od ubiegłego roku wkład finansowy USA w pomoc wojskową dla Ukrainy wynosi zero. Skrytykował również Donalda Trumpa za jego pretensje wobec sojuszników dotyczące braku wsparcia w konflikcie z Iranem. Zdaniem Sikorskiego oczekiwania Trumpa nie mają żadnych podstaw w traktatach NATO ani innych zobowiązaniach międzynarodowych.