W piątek wieczorem w Pomorskiej Szkole Wyższej w Starogardzie Gdańskim odbyło się spotkanie z wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, które zorganizował Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej.
Sikorski: Brexit zaczął się od wyśmiewania opartego na kłamstwie
Na wstępie wicepremier przypomniał najważniejsze filary strategii polskiej polityki zagranicznej, które składają się z trzech najważniejszych elementów – analizy środowiska międzynarodowego – szans i zagrożeń, jakie stwarza; zdefiniowania najważniejszych polskich interesów oraz wskazania najlepszych narzędzi do realizacji interesów w określonych okolicznościach.
Sikorski podkreślił, że najważniejszym zadaniem rządu jest zapewnienie bezpieczeństwa Polski w Europie. Wicepremier pytany o ewentualne działania i diagnozę związaną z polexitem stwierdził, że ta kwestia jest jedną z inspiracji do jego wizyt Regionalnych Ośrodkach Debaty Międzynarodowej.
Średnia sondaży wskazuje, że ponad 20 proc. naszych rodaków chciałaby wyjść z Unii Europejskiej – stwierdził Sikorski i dodał, że dzieje się tak pomimo gigantycznych korzyści płynących z członkostwa, nie tylko finansowych. Zaznaczył, że widział, jak brexit zaczynał się w Wielkiej Brytanii.
Tam zaczęło się to od wyśmiewania, ale wyśmiewania opartego na kłamstwie. U nas też – stwierdził Sikorski.
Sikorski: Jeśli ktoś nazywa UE Czwartą Rzeszą, to jest za polexitem
Uważam, że wcale nie trzeba mówić, że się jest za polexitem, by za nim być. Jak ktoś pali europejską flagę, jak ktoś mówi o niej "szmata", jak ktoś mówi, że to jest nowoczesne wcielenie Związku Radzieckiego albo Trzecia Rzesza czy Czwarta Rzesza, to już nie musi mówić, że jest za polexitem. Oczywiście, że jest za polexitem – dodał.
Podkreślił, że 75 proc. polskiego eksportu jest wysyłana do Unii, a po wyjściu z Unii mielibyśmy bariery celną, regulacyjną. Zapytał, czy zwolennicy Polexitu chcieliby to zrobić polskim przedsiębiorcom? Dodał, że studiowanie w UE byłoby tak drogie, praca wymagałaby innych nostryfikacji itd.
Brytyjczycy już żałują. 69 proc. uważa, że na tym straciła – mówił.
Sikorski: Nie tracimy suwerenności jako członek Unii, odwrotnie
Wejście do Unii było marzeniem pokoleń Polaków o wolności. Nie tracimy suwerenności jako członek Unii. Odwrotnie – dzięki odzyskaniu suwerenności mogliśmy wstąpić do Unii – dodał Sikorski.
Pytany rosyjską politykę wobec Polski, przypomniał, że Rosjanom zależy, abyśmy się nienawidzili nawzajem i żebyśmy nienawidzili Ukraińca, Niemca, sojusznika.
Żebyśmy się wewnętrznie osłabiali. Pamiętacie zabory. Rosja napada tylko na organizmy już wcześniej osłabione wewnętrznie i o to im chodzi. Żeby nas skłócić i żeby nas nastawić na tych, którzy z Rosją walczą – ocenił Sikorski.