Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakonnice stracą cenny grunt w Warszawie?

12 stycznia 2009, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stołeczna gmina Białołęka nie rezygnuje z walki o cenną działkę, którą - bez jej wiedzy i zgody - rządowo-kościelna komisja przyznała zakonowi elżbietanek. Gmina dostała do ręki nowy oręż, bo okazało się, że wycena, jaką zrobiono na zlecenie zakonnic, była zaniżona. I to ponad siedmiokrotnie.

Zdaniem dzielnicy grunt wart jest osiem razy więcej, co najmniej 240 milionów złotych. Dwaj . Za taką sumę zakon sprzedał potem działkę multimilionerowi z Poznania.

Sporządzający wyceną rzeczoznawcy stanęli już przed komisją odpowiedzialności zawodowej przy Ministerstwie Infrastruktury. Tymczasem dzielnica zapowiada walkę o grunt.

Elżbietanki dostały 47-hektarową działkę przy ul. Wyszkowskiej w czerwcu ubiegłego roku. Rządowo-kościelna komisja majątkowa przyznała ją zakonowi jako rekompensatę za dobra odebrane po wojnie.

"To jeden z najatrakcyjniejszych terenów pod inwestycje w całej Warszawie. Wokół infrastruktura, media. Wymarzona lokalizacja" - mówi Jacek Kaznowski, burmistrz Białołęki. , twierdząc, że złamano prawo. Okazało się, że słusznie.

>>> Nie tylko Białołęka idzie na wojne z Kościołem

Agencja Nieruchomości Rolnych poprosiła Komisję Arbitrażową przy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych o sprawdzenie, czy wycena działki zrobiona została rzetelnie. Ta stwierdziła, że nie. W studium zagospodarowania Warszawy grun jest przeznaczony pod zabudowę, a rzeczoznawcy uznali grunt za rolny. To obniżyło jego wartość.

Przeciwko trzeczoznawcom toczy się postępowanie, resort infrastruktury na razie nie ujawnia szczegółów. Osobne śledztwo prowadzi też wydział ds. przestępczości zorganizowanej Komendy Stołecznej Policji.

"Złamano prawo, narażono Skarb Państwa na poważne straty" - komentuje burmistrz Jacek Kaznowski. Białołęka ma teraz duży atut - orzeczenia podważające legalność wyceny i sprzedaży działki. Zamierza walczyć o jej odzyskanie. ". Teraz nie mamy gdzie ich postawić, to dla nas ogromny uszczerbek. Obecny właściciel pewnie i tak zamierza sprzedać działkę deweloperowi pod mieszkaniówkę za znacznie większe pieniądze" - stwierdza Jacek Kaznowski. "Radcy przygotowują teraz opinię prawną, potem wystąpimy o odzyskanie ziemi" - zapowiada.

Zdaniem prawników są na to duże szanse, ale potrwa to przynajmniej kilka lat. Tymczasem Kościół chce dostać pozostałą część białołęckich terenów inwestycyjnych. Z 72-hektarowej atrakcyjnej działki przy ul. Wyszkowskiej 46 hektarów dostały elżbietanki. Roszczenia do pozostałych 26 hektarów zgłosiła już Kapituła Wawelska. Mają być rekompensatą za dobra odebrane w okresie PRL-u. Kapituła opiera się na tej samej wycenie gruntu co elżbietanki - 65 zł za metr kwadratowy. - mówią władze Białołęki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj