Dziennik Gazeta Prawana logo

Przed sąd za złą atmosferę w pracy

18 stycznia 2009, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przed sąd za złą atmosferę w pracy
Inne
Od dziś pracownicy mają większe przywileje w walce z nieuczciwym pracodawcą - w życie wchodzi nowelizacja kodeksu pracy, która rozszerza definicję molestowania i dyskryminacji. Molestowanie to już nie tylko naruszanie godności, ale również stworzenie wrogiej lub zastraszającej atmosfery. Jednak zdaniem ekspertów rozszerzenie przepisów na wzór amerykańskich, daje zbyt duże pole do nadużyć.

Do tej pory dyskryminacją w pracy było nierówne traktowanie ze względu na płeć, wiek, orientację seksualną, polityczną lub religijną. Molestowaniem natomiast zachowanie naruszające godność pracownika, poniżanie go i upokarzanie.

Jednak pod naciskiem Unii Europejskiej doszło do uchwalenia zmian, który oprócz molestowania seksualnego wprowadza "zwykłe" molestowanie, którym będzie także stworzenie w pracy atmosfery zastraszenia. Może to być za równo rozprzestrzenianie plotek o życiu prywatnym czy upodobaniach, jak również komentowanie wyglądu, czy zasypywanie skrzynki e-mail nieprzychylnymi komentarzami.

Rozszerzono również pojęcie dyskryminacji - będzie nią również celowe zmniejszenie szans pracownika awans lub zachowanie stanowiska.

Dzięki zmianom w kodeksie poszkodowanym łatwiej będzie walczyć w sądzie o swoje prawa. Pracodawcy nie będzie wolno zwolnić pracownika za składanie zeznań w obronie molestowanego kolegi, a osobie zatrudnionej na czas określony, której wręczono wypowiedzenie przed upływem terminu obowiązywania umowy, motywy zwolnienia trzeba będzie wyjaśnić na piśmie.

Nowe zapisy kodeksu pracy zgodnie krytykują pracodawcy i część ekspertów. Ich zdaniem są za mało precyzyjne, przez co zachęcają nieuczciwych pracowników do składania bezpodstawnych wniosków o odszkodowania.

p

"Sama zmiana jest jak najbardziej słuszna, nasze wątpliwości budzi jedynie sposób jej wprowadzenia" - mówi ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Witold Polkowski. "W dyrektywie unijnej jest zapisany kierunek działania, tymczasem polski ustawodawca przepisał dokładne tłumaczenie unijnych przepisów, nie biorąc pod uwagę polskich realiów, co może spowodować, że powstało doskonałe prawo dla cwaniaków" - dodaje.

Wyjaśnia, że na przykład przepis o ochronie pracownika, który składa zeznania w obronie poszkodowanego kolegi dobrze spisuje się na zachodzie Europy, gdzie w każdej firmie tradycyjnie jest wyznaczony ombudsman, który występuje w takich sprawach, w Polsce może to się skończyć ochroną dwudziestu pracowników, którzy skrzyknęli się na forum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj