Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z powtarzaniem procesów w sądach. "To bardzo niebezpieczny przepis"

6 kwietnia 2023, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prawo, sąd
Prawo, sąd/Shutterstock
Zmiana choćby jednego członka składu orzekającego powoduje, że trwający często latami proces trzeba prowadzić od początku. Ministerstwo Sprawiedliwości chce to zmienić.

W najnowszym projekcie zmian w kodeksie postępowania karnego resort planuje odejście od zasady niezmienności składu. W przypadku śmierci sędziego, przejścia w stan spoczynku, długotrwałej nieobecności czy na skutek wyłączenia ze składu orzekającego w jego miejsce będzie mógł być wylosowany inny, a sprawa będzie mogła toczyć się dalej. Bez obligatoryjnego przeprowadzania tych samych dowodów, słuchania ponownie świadków czy biegłych. Nowy sędzia będzie musiał się zapoznać z aktami i wskazać, które dowody ewentualnie chce przeprowadzić ponownie.

Podobne zasady od lat obowiązują w postępowaniu cywilnym. W karnym na razie nowe rozwiązanie ma być stosowane tylko w tych sprawach, w których występują składy wieloosobowe (np. dotyczących zbrodni). Tyle że one stanowią ledwie kilka procent. – Nie chcemy rewolucji – tłumaczy Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. – Jeśli nowe regulacje się sprawdzą, to nie wykluczam ich rozszerzenia – dodaje.

Eksperci co do propozycji są podzieleni. – Moim zdaniem to bardzo niebezpieczny przepis. Wstępujący do postępowania sędzia zapozna się co prawda z aktami, przeczyta protokoły, ale nie będzie widział świadków. Nagrywanie rozpraw ciągle nie jest zasadą – przypomina prof. Sławomir Steinborn z Uniwersytetu Gdańskiego.

Z kolei dr Paweł Czarnecki, który generalnie jest zwolennikiem odejścia od zasady niezmienności składu, krytykuje sposób, w jaki ma się to odbyć. – Projektowane rozwiązanie będzie ułatwiało manipulowanie składem orzekającym w sprawie, bo jej przydział sędziom, w ramach systemu losowania, jest wadliwy. Przesłanki zmiany członka składu są wysoce uznaniowe i otwierają drogę do nadużywania tej instytucji – zwraca uwagę dr Czarnecki.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj