Dziennik Gazeta Prawana logo

Skąd zajączek w koszyczku wielkanocnym

10 kwietnia 2009, 20:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skąd zajączek w koszyczku wielkanocnym
Inne
Dawniej nawet ozdoba święconki coś symbolizowała. Bukszpan i gałązki świerkowe oznaczały życie wieczne. Dziś nie zastanawiamy się już nad tym wszystkim. Po prostu koszyczek ma wyglądać kolorowo i ładnie - mówi Anita Broda z Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

Przede wszystkim same koszyczki są znacznie mniejsze niż dawniej. Jeszcze w XIX w. święcono dosłownie wszystko, co miało znaleźć się na stole podczas świątecznego śniadania. Dlatego nikt nie nosił pokarmów w koszykach, a wożono je pod kościół całymi wozami. Czasem też brano wodę święconą do domu i kropiono nią nakryty już stół. Albo jeden z gospodarzy zapraszał księdza do siebie, a wszyscy pozostali znosili do niego swoje pokarmy do święcenia. Dawniej święcenie miało wielkie znaczenie.

Z moich obserwacji wynika, że teraz to zadanie powierzane głównie dzieciom. Kiedyś to było nie do pomyślenia, by tak odpowiedzialną rolę dawać najmłodszym. A do tego święcimy nie wszystko, a jedynie skromne, symboliczne przedstawicielstwo wielkanocnego posiłku.

Tak, rzeczywiście. To przede wszystkim jaja symbolizujące zmartwychwstanie, kiełbasa - na znak, że skończył się Wielki Post, sól - symbol nieśmiertelności, chrzan, który ma przypominać o męce Chrystusa, oraz chleb jako znak braterstwa. Dawniej święcono również twaróg, który był symbolem więzi człowieka z naturą, a zjedzenie go miało dać sukcesy w hodowli zwierząt w gospodarstwie.

Żadne. I to jest podstawowa różnica. Dawniej nawet ozdoba święconki coś symbolizowała. Bukszpan i gałązki świerkowe oznaczały życie wieczne. Dziś nie zastanawiamy się już nad tym wszystkim. Po prostu koszyczek ma wyglądać kolorowo i ładnie. Są jednak pozytywne strony nowych zwyczajów. Wiele dawnych tradycji zupełnie zanikło, a święcenie pokarmów nadal jest ważnym elementem Wielkanocy. I nawet w rodzinach niespecjalnie wierzących i praktykujących nie rezygnuje się z zaniesienia koszyka do kościoła.

*Anita Broda jest etnografem z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj