Do tej pory w zatrudnieniu takich najemników, np. w wyspecjalizowanej w tym , pośredniczyły firmy zachodnie lub polska fundacja byłych żołnierzy jednostek specjalnych GROM. Polko podkreśla, że , z pominięciem Blackwater oskarżanej przez media np. o strzelanie do cywilów.
Na świecie służy obecnie . Jednym z nich jest . Wcześniej służył w GROM-ie - z tą elitarną jednostką brał udział m.in. w operacji przeciwko reżimowi Saddama Husajna.
>>> Polko: Wolę być zniewieściałą nianią
Jego codzienność to patrolowanie okolic szybów naftowych i rurociągów, konwojowanie pracowników firmy naftowej i ochrona jej biur. Porusza się zawsze w pełnym ekwipunku - kevlarowej kamizelce kuloodpornej i hełmie z noktowizorem. Musiał je kupić sobie sam, podobnie jak broń: pistolet, karabin maszynowy M16 z celownikiem optycznym i bojowy nóż. - zdradza najemnik.
Musi liczyć się z tym, że każdego dnia . Czy zabił już podczas takich misji? "Kilka razy. Robię wszystko, co konieczne, aby mnie nie zabito" - odpowiada najemnik. "Takie incydenty zgłaszamy amerykańskiemu wojsku i zapominamy o sprawie" - dodaje.
Przyznaje, że ryzyko jest duże. "Pewnego dnia ochraniałem konwój jednej z firm. Pod Bagdadem zostaliśmy ostrzelani przez bojowników schowanych na dachach. " - mówi. Wcześniej Piotr pracował też dla armii USA. "Używają nas, gdy niebezpieczeństwo jest duże. " - tłumaczy Piotr.
>>> Polko: Profesjonalna armia bez pieniędzy?
, powstał w zeszłym tygodniu. Nazwa pochodzi z gwary wojskowej - tak określa się żołnierza, który brał udział akcji bojowej. Polko i Słoniewski tłumaczą, że wielu byłych komandosów ma problemy ze znalezieniem dobrej pracy. "Znam przypadek byłego majora GROM-u, który zarabia jako parkingowy" - mówi nam Polko. Jeszcze nie zgłosili się do nich szukający pracy żołnierze, ale według Polki to tylko kwestia czasu.
Choć żaden z założycieli Szturmana nie chce mówić o tym oficjalnie, . "Kuszą ich duże pieniądze" - przyznaje anonimowo jeden z policjantów CBŚ.
, a tak samo dobrze wyszkoleni. "" - mówi gen. Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa i jeden z założycieli jednostki GROM. "Wiem, że wielu byłych komandosów szuka pracy na własną rękę, a to niebezpieczne" - twierdzi generał. Jako przykład podaje historię kilku biznesmenów z Azji. Oficjalnie szukali ochroniarzy, jednak tak naprawdę zależało im na płatnych zabójcach, którzy mieliby zastrzelić konkurentów.