Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd idzie na wojnę z dopalaczami

30 sierpnia 2009, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministerstwo Zdrowia chce zlikwidować handel dopalaczami. Twierdzi, że znalazło skuteczny sposób: zamierza ułatwić delegalizację substancji stosowanych do ich wytwarzania. Eksperci są jednak sceptyczni i uważają, że ministerstwo nie zdoła przechytrzyć producentów.

Z dopalaczami walczą od dłuższego czasu samorządy i policja. Bezskutecznie: sklepy z tymi środkami jak grzyby po deszczu powstają w kolejnych miastach. . Okazało się bowiem, że producenci są zawsze o krok szybsi od ustawodawców i szybko zmieniają ich skład, tak by nie zawierały substancji zakazanych przez prawo. Doskonale wiedzą o tym klienci, którzy kupują nowe-stare środki. ”Galaxy Blends działają rewelacyjnie, aż za mocno. Ale mam podejrzenie, iż jest to po prostu przepakowany inny, zakazany niedawno środek” - ocenił jeden z internautów.

Do resortu zdrowia wciąż trafiają interpelacje posłów, którzy domagają się wprowadzenia takich rozwiązań prawnych, które raz na zawsze zakażą handlu dopalaczami. Dlatego . Zmiana wbrew pozorom nie jest jedynie kosmetyczna, bo rozporządzenie umożliwia szybsze reagowanie na pojawianie się wciąż nowych, jeszcze niezabronionych substancji stosowanych w dopalaczach.

i przypominają, że już teraz zapewnienia na opakowaniach, że dany środek zawiera tylko naturalne składniki, np. zioła, nie zawsze odpowiadają prawdzie. Na przykład w ziołowej mieszance Spice eksperci Centralnego Laboratorium Kryminalistyki znaleźli syntetyczną substancję JWH-018, znacznie silniejszą niż THC - aktywny składnik marihuany. Podobnie jest również z innymi środkami. ”Dlatego osoby, które biorą dopalacze, sądząc, że to produkty w pełni naturalne, a więc bezpieczne dla zdrowia, są w dużym błędzie” - ostrzega Bogusława Bukowska z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Co gorsza, , a w tym czasie na rynku pojawią się nowe środki o nieznanym jeszcze działaniu” - tłumaczy dr Bogusław Habrat z Instytutu Psychiatrii i Neurologii PAN.

Eksperci przekonują, że nie wystarczą prawne ograniczenia. ”Nie jest tak, że jak coś jest legalne, np. alkohol, to jest zdrowe” - mówi terapeuta uzależnień Robert Rutkowski. Podobnego zdania jest prof. Jerzy Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN. ”To są substancje, które mają wpływ na świadomość. Nawet pomijając aspekty zdrowotne, stosowanie tych środków i kierowanie pojazdami wiąże się ze zwiększonym ryzykiem” - argumentuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj