Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół Pegasusa. "Kilku czołowych polityków PiS może trafić do więzienia"

4 marca 2024, 15:15
[aktualizacja 4 marca 2024, 15:15]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP
Afera Pegasusa w Polsce wywołała burzę w polityce i jest obecnie przedmiotem intensywnego zainteresowania. Niemiecka gazeta "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" (FAS) opisuje tę aferę jako wydarzenie, które wstrząsnęło polską sceną polityczną bardziej niż jakakolwiek inna z czasów rządów partii PiS.

Gazeta opisuje kluczowe aspekty afery z inwigiliacją czołowych polityków, która - jak ocenia wstrząsnęła polską polityką bardzo mocno.

Afera Pegasusa

Po utracie władzy przez PiS po wyborach jesienią, sejmowa komisja śledcza rozpoczęła badanie afery. Celem jest zrozumienie, jakie działania miały miejsce w związku z Pegasusem. Autor artykułu Reinhard Veser sugeruje, że na końcu kilku czołowych polityków PiS może stanąć przed sądem z powodu tej afery. "Możliwe, że z powodu afery Pegasusa kilku czołowych polityków PiS trafi do więzienia" – podaje portal Deutsche Welle cytując autora artykułu.

Polityk PO, Krzysztof Brejza, doświadczył bezradności i złości, gdy odkrył, że był inwigilowany oprogramowaniem szpiegowskim Pegasus. Wszystkie plany Platformy Obywatelskiej, komunikacja Brejzy z jego współpracownikami oraz jego kalendarz były w rękach Centralnego Biura Antykorupcyjnego, kierowanego przez człowieka związanego z PiS.

Afera fakturowa

W kontrolowanej przez PiS państwowej telewizji prowadzono kampanię informacyjną przeciwko Brejzie w związku z tzw. aferą fakturową w urzędzie miejskim w Inowrocławiu. To właśnie ta afera była pretekstem dla uzyskania przez śledczych CBA pozwolenia sądu na podsłuchiwanie Krzysztofa Brejzy.

Przesłuchanie Kaczyńskiego

Komisja śledcza ds. afery Pegasusa ma teraz za zadanie przesłuchać jako świadka szefa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Joanna Kluzik-Rostkowska z PO wyjaśnia, że celem jest ustalenie, kto ponosi odpowiedzialność za zakup nielegalnego oprogramowania szpiegowskiego przez tajne służby w Polsce.

Chcemy wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za to, że tajne służby kupiły oprogramowanie szpiegowskie, które w Polsce jest nielegalne - mówi gazecie członkinii komisji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Deutsche Welle
Weronika Papiernik
Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWarunki dla Kijowa. Szef MON: Nie ma MiG-ów dla Ukrainy, bo nie ma dronów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj