Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale walczą w sądach o pieniądze z NFZ

4 września 2009, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szpitale walczą w sądach o pieniądze z NFZ
Inne
Ponad 172 mln zł próbują odzyskać w sądach szpitale za operacje wykonane ponad limit ustalony z NFZ. Skierowały przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia już 112 spraw - wynika z danych zebranych przez centralę funduszu.

Dyrektorzy szpitali zapowiadają, że jeżeli nie dostaną pieniędzy, nie będzie ich stać na leczenie pacjentów. NFZ uspokaja: jeśli sądy tak zdecydują, to . Ale wcześniej nie chce dać ani złotówki.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach walczy o 3,7 mln zł za nieuwzględnione w kontrakcie zabiegi wykonane w 2008 r. Jak mówi Bolesław Rylski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa, to jedyny w powiecie szpital ratunkowy. Ma pod opieką 400 tys. osób, a . "Pozbawiony środków na leczenie szpital nie tylko niebezpiecznie się zadłuża, ale w końcu nie będzie w stanie przyjmować w terminie pacjentów" - przestrzega.

Do sądu idzie też powiatowy szpital w Sanoku. Są już gotowe pisma procesowe. To jedyna placówka w okolicy, która codziennie pełni 24-godzinne dyżury. Według dyrektora Adama Sieby NFZ winny jest szpitalowi 2,2 mln zł za rok ubiegły i 2,8 mln zł za 2009. "Niestety negocjacje z funduszem do tej pory nie przyniosły żadnego skutku, choć wszystkie zabiegi i hospitalizacje, jakie wykonaliśmy w ramach tzw. nadlimitów, dotyczyły ratowania życia" - zaznacza Sieba. ", nie ma przychodni dermatologicznej, gdzie można powiedzieć pacjentowi, żeby zgłosił się za cztery miesiące" - dodaje.

Na proces sądowy zdecydowało się też Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Szpital stara się o odzyskanie 2,2 mln zł za ubiegły rok. Dyrektor naczelny placówki prof. Marian Zembala tłumaczy, że innej drogi nie było. Centrum zabiega o pieniądze za leczenie dorosłych z wrodzonymi wadami serca. "Taka procedura nie była ujęta w zestawieniach NFZ, stąd konieczność mediacji przed sądem" - mówi nam prof. Zembala. "" - ma nadzieję dyrektor.

Co na te żądania NFZ? Przedstawiciele funduszu tłumaczą, że szpitale powinny bardziej racjonalnie wydawać pieniądze, a nie łatać dziury w swoich budżetach pieniędzmi z ponadlimitowych przyjęć. "Szpitale, które idą do sądu, . W innej sytuacji nie mamy obowiązku płacić za takie leczenie" - twierdzi Beata Szczepanek ze świętokrzyskiego oddziału NFZ. Andrzej Truszczyński z centrali NFZ jednak obiecuje: "Mamy rezerwę na zobowiązania wynikające z postępowań sądowych. To 224,5 mln zł i z tej puli będziemy wypłacać roszczenia".

Bolesław Rylski ze Szpitala Zespolonego w Kielcach nie ma żadnych wątpliwości. Takie postępowanie NFZ to sposób na odwlekanie płatności. " - zaznacza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj