Dziennik Gazeta Prawana logo

Firma zwalnia i umywa ręce

4 września 2009, 19:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Firma zwalnia i umywa ręce
Inne
Dwie-trzecie polskich pracodawców zostawia zwalnianych pracowników na pastwę losu: wręcza im wypowiedzenie i nie interesuje, czy znajdą sobie nowe zajęcie - wynika z najnowszych badań portalu Pracuj.pl.

W związku z kryzysem większość polskich firm zaczęła zaciskać pasa. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” szacuje, że Portal internetowy Pracuj.pl zapytał więc użytkowników, czy znają Zdecydowana większość ankietowanych odpowiedziała, że Według nich typowy polski szef po wypełnieniu zobowiązań kodeksowych przestaje interesować się losem byłych podwładnych. – Mnie nikt, niczego nie zaoferował po zwolnieniu. Dostałem wypowiedzenie i tyle, a pracowałem w tej firmie cztery lata – mówi z goryczą 36-letni Tomasz, handlowiec z Warszawy.

Rzeczywiście, polskie firmy nie tylko nie oferują szkoleń czy kursów dokwalifikujących,

– Bo w Polsce tzw. dopiero raczkuje. Takie programy pomocy mają przede wszystkim międzynarodowe koncerny. Ale widzę, że powoli rośnie i u nas świadomość, że pomoc zwalnianemu to istotny element polityki firmy, szczególnie w dobie kryzysu – podkreśla Beata Kapcewicz, dyrektor firmy doradczej Architekci Kariery. Dlaczego? – Bo przedsiębiorstwa, które do tej pory bardzo dbały o wizerunek dobrego pracodawcy, wysyłały komunikat: dołączcie do nas. Więc – wyjaśnia Kapcewicz.

Drugim istotnym powodem, dla którego pracodawca pomaga zwalnianym, jest – Trzeba uspokoić nastroje i zapewnić ludzi, że jeśli coś się stanie, to pomożemy. I nie muszą się martwić, że wylądują na bruku – mówi Piotr Palikowski, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami.

Taką dodatkową pomoc zaoferowano 30-letniej Agacie, zwolnionej niedawno z warszawskiej korporacji medialnej. Departament HR zaproponował jej indywidualne spotkanie z trenerem, który doradzi, jak szukać pracy i przygotować aplikacje. Zaoferowano jej również pakiet szkoleń, m.in. z autoprezentacji. – Z jednej strony to było miłe, ale z drugiej strony czułam, że – uważa Agata.

Podobnego zdania, jak wynika z badań, jest wielu innych pracowników. Siedmiu na dziesięciu uważa, że firmy oferują dodatkową pomoc bynajmniej nie z troski o dalsze losy zwalnianego. Ponad połowa uznała wręcz, że jest Inni ankietowani mówili, że firmy pomagają, bo W dobrą wolę pracodawcy wierzy niewielu. Tylko co trzeci pytany uznał, że firma dziękuje w ten sposób zwalnianemu za jego trud.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj