Jak poinformowała Fundacja WWF Polska w swoich mediach społecznościowych, foki szare przychodzą na świat na przełomie lutego i marca, zazwyczaj w Finlandii, Estonii i Szwecji.
"Po około trzech tygodniach zaczynają się usamodzielniać, by móc później wyruszyć w morze i dotrzeć... chociażby na polskie plaże, choć na takie eskapady decydują się pojedyncze osobniki" - czytamy w instagramowym poście zamieszczonym na oficjalnym profilu organizacji.
Na polskie wybrzeże trafiają też chore osobniki
Wyjaśniono także, że w te foki, które trafiają do nas w kwietniu, często są poszkodowane przez los. "Wtedy to najczęściej można nad polskim morzem trafić na szczenięta, które z różnych powodów zbyt wcześnie straciły kontakt ze swoimi matkami, są ranne lub chore" - podała fundacja.
Mogą jednak liczyć na pomoc wolontariuszy Błękitnego Patrolu WWF. Ci pozostają w gotowości 24 godziny na dobę, mimo że nie wszystkie foki znalezione na plaży potrzebują leczenia i rehabilitacji.
Foka na plaży. Co zrobić?
Większość fok potrzebuje jedynie spokoju i odpoczynku. "W tym przypadku wolontariusze Błękitnego Patrolu WWF odpowiednio zabezpieczają miejsce odpoczynku i edukują spacerowiczów na plaży. Zdarza się, że taka akcja trwa nawet kilka dni" - czytamy w informacji zamieszczonej na Instagramie WWF Polska.
Jak dodano, zeszły rok był dla wolontariuszy bardzo pracowity. Do foczych szczeniąt interweniowali aż 119 razy.
Jeśli trafisz na fokę, zadzwoń do Błękitnego Patrolu: 795 536 009.
Redaktorka portalu Dziennik.pl. Kilka lat spędziła w tvn24.pl, wcześniej współpracowała między innymi z Newsweekiem i Galą. Kocha koty, fantastykę i - jak na rodowitą Wielkopolankę przystało - pyry w każdej postaci. W wolnych chwilach spaceruje po lesie, zaczytuje się w mitologii słowiańskiej i rozpieszcza swoje dwie kocie podopieczne - Chrupkę i Melisę.