Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pierwszy raz w historii". Marszałek Sejmu o przesłuchaniach kandydatów na szefa NIK

8 września 2025, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szymon Hołownia, Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Ewa Polkowska podczas publicznego publicznego przesłuchania kandydatów na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli
Szymon Hołownia, Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Ewa Polkowska podczas publicznego publicznego przesłuchania kandydatów na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli/PAP
30 sierpnia upłynęła sześcioletnia kadencja dotychczasowego szefa NIK Mariana Banasia. W Sejmie odbywa się więc publiczne przesłuchanie kandydatów na to stanowisko. Jak podkreślił marszałek Sejmu Szymon Hołownia, taką procedurę uruchomiono po raz pierwszy w historii.

Marszałek Sejmu otworzył w poniedziałek po południu wysłuchanie dwóch kandydatów na prezesa Najwyższej Izby Kontroli: Tadeusza Dziuby (którego kandydaturę zgłosiła grupa parlamentarzystów PiS) i Mariusza Haładyja (zgłoszonego przez Hołownię). 30 sierpnia upłynęła sześcioletnia kadencja dotychczasowego szefa NIK Mariana Banasia.

Szymon Hołownia o "świętej wojnie"

Szymon Hołownia podkreślił, że pierwszy raz w historii Sejmu przesłuchanie kandydatów na prezesa Najwyższej Izby Kontroli odbywa się publicznie i chciałby, aby mechanizm publicznego przesłuchiwania kandydatów na najważniejsze funkcje w kraju na stałe zagościł w parlamencie. "Mam nadzieję, że to będzie mechanizm, który po prostu zostanie na trwałe i który sprawi, że czasami te siły polityczne zakleszczone w swojej świętej wojnie, będą konfrontowane z tym, co ludzie (...) mają do powiedzenia o tym, w którą stronę państwo powinno iść" - powiedział marszałek Sejmu. Dodał, że zgłosił kandydaturę Haładyja w imieniu wszystkich ugrupowań tworzących koalicję rządzącą. "Nie łączą mnie z nim żadne więzi polityczne" - oświadczył.

"To nie może być akt formalny"

Z kolei marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że proces wyboru nowego prezesa NIK nie może być jedynie aktem formalnym, ale „musi to być poprzedzone dyskusją, debatą, rozmową”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj