Dziennik Gazeta Prawana logo

Podejrzani "turyści z Donbasu" zatrzymani na terenie krakowskich wodociągów. Jest oświadczenie policji

24 września 2025, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja
"Turyści z Donbasu" zatrzymani na terenie krakowskich wodociągów. Jest oświadczenie policji/Shutterstock
Telewizja TVN dotarła do nagrań z kamer, na których widać, jak dwójka 25-latków z Donbasu wtargnęła na teren krakowskich wodociągów. Robili tam zdjęcia i przebywali w okolicy prawie dwie godziny. W końcu zatrzymała ich ochrona. Policja wydała w tej sprawie oświadczenie.

Do incydentu w Krakowie doszło 30 sierpnia. Na teren wodociągów w Krakowie wtargnęło dwóch obywateli Ukrainy. Zatrzymała ich ochrona obiektu, a następnie powiadomiła służby. Policjantom przekazano, że obcokrajowcy kilkukrotnie przechodzili przez ogrodzenie stacji. Funkcjonariusze jednak ich tylko wylegitymowali.

Jak informuje TVN policja twierdziła, że to turyści, którzy zgubili się w drodze na Kopiec Kościuszki i puściła ich wolno. Na komisariat trafili dopiero dwa tygodnie później. Funkcjonariusze twierdzili, że mężczyźni nie robili ani zdjęć, ani filmów. Portal TVN24 dotarł jednak do nagrań z kamer monitoringu, które pokazują inny obraz wydarzeń.

Policja przestawia swoją wersję wydarzeń

We wtorek krakowska policja opublikowała oświadczenie w tej sprawie. Wynika z niego, że 30 sierpnia otrzymano telefoniczne zgłoszenie o dwóch osobach, które miały w sposób nieuprawniony wejść na teren zakładu krakowskich wodociągów przy ul. Wodociągowej.

Dwóch mężczyzn narodowości ukraińskiej dobrowolnie wydało policjantom swoje telefony komórkowe, aby umożliwić sprawdzenie, czy nie ma w nich nagrań ani zdjęć tej infrastruktury. Policjanci nie znaleźli podejrzanych materiałów foto i wideo obrazujących teren obiektu.

Zbłąkani turyści?

Ukraińcy tłumaczyli, że znaleźli się w tym miejscu ponieważ zostali błędnie doprowadzeni przez nawigację. "Osoby, wobec których podjęto interwencję, sprawdzono w policyjnych systemach, w których potwierdzono, że nie były one poszukiwane. W związku z tym, że nie doszło do uszkodzeń i zniszczeń na terenie zakładu, a także nie było innych podstaw do zatrzymania mężczyzn, zostali oni zwolnieni, a pracowników wodociągów policjanci pouczyli o możliwości złożenia stosownego zawiadomienia w związku z zaistniałym zdarzeniem" - przekazała Komenda Miejska Policji w Krakowie.

Potem jednak zaczęła podejrzewać, że mężczyźni ci mogą mieć związek z przestępczością narkotykową. 16 września br. dwaj obywatele Ukrainy zostali zatrzymani i doprowadzeni do jednego z krakowskich komisariatów. Podejrzenia te jednak nie potwierdziły się.

Wniosek o wydalenie Ukraińców

Przedstawiciele Wodociągów zdecydowali o oficjalnym zawiadomieniu dotyczącym naruszenia miru domowego z jednoczesnym wnioskiem o ściganie sprawców, które złożone zostało 17 września. Policjanci wszczęli postępowanie w tej sprawie. Wystąpili do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemców do opuszczenia naszego kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj