Zmarł Wojciech Jaruzelski. Czy Bóg mu wybaczy? - brzmiał tytuł tekstu na Fakt.pl.  - Komunistyczny generał zmarł w wieku 91 lat po długiej i ciężkiej chorobie. Jaruzelski kilka dni temu trafił do szpitala, miał udar. Córka generała zabrała już rzeczy ojca ze szpitala. Informację o jego śmierci otrzymaliśmy nieoficjalnie ze źródła bliskiego generałowi - napisał portal.

Informację o śmierci generała niemal w tym samym czasie podał też kolejny tabloid, "Super Express". Widać, że wypuszczony pospiesznie artykuł był przygotowywany znacznie wcześniej, bo redaktorzy zostawili wolne miejsca na kluczowe dane, dotyczące daty i miejsca śmierci generała Jaruzelskiego. Nie zdążyli ich uzupełnić przed publikacją.

Informację o śmierci komunistycznego generała podały za "Faktem" m.in. Newsweek.pl i TV Republika. Część redakcji była wobec newsa ostrożna, inni pisali w swoich "pilnych" na twardo, a potem dementowali. "Newsweek" ostatecznie artykuł usunął.

Wiadomość o śmierci chorego generała rozprzestrzeniła się w ciągu kilkunastu sekund także na Twitterze. Po chwili dziennikarze przytomnie zaczęli jednak dopytywać - czy ktoś to oficjalnie potwierdził? Odpowiedź brzmiała: nie.

Rzecznik Wojskowego Instytutu Medycznego nie odbierał naszych telefonów, podobnie jak dyrektor - obaj byli na spotkaniu. Redakcja portalu niezależna.pl dodzwoniła się do Grażyny Rogowskiej z Biura Byłego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Wojciecha Jaruzelskiego, która zaprzeczyła doniesieniom tabloidu. -To na sto procent nieprawdziwa informacja. Przed chwilą rozmawiałam z najbliższą osobą, która jest z nim w szpitalu. Jego stan jest stabilny – powiedziała.

Posypały się dementi z innych źródeł i oskarżenia redakcji "Faktu". Ostatecznie tabloid przeprosił rodzinę generała.

Stan Jaruzelskiego jest bardzo ciężki. Od trzech lat były prezydent zmaga się ze śmiertelną chorobą. Trzy lata temu u Wojciecha Jaruzelskiego zdiagnozowano chłoniaka. W niedzielę generał Jaruzelski dostał udaru i trafił do szpitala w Warszawie przy ulicy Szaserów. Od tego czasu leży na oddziale intensywnej terapii.