Szef SLD Grzegorz Napieralski domaga się dymisji ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego w związku ze śmiercią porwanego w Pakistanie Polaka. Jeśli pan Napieralski uważa, że można było tego człowieka ocalić, to niech powie jaką drogą? Rozumiem, że następnym razem w takiej sytuacji Napieralski sam stanie na czele komanda i tak jak kiedyś Eichmanna z Argentyny porwanego przywiezie. Żądać dymisji ministra w takiej sytuacji może tylko człowiek skrajnie cyniczny i podły. Nie przypuszczałem naprawdę, że można osiągnąć taki stopień podłości, jak dziś politycy opozycji, którzy tę potworną zbrodnię popełnioną na niewinnym człowieku wykorzystują do walki politycznej, do swojej małej gierki. To są kreatury! Jasne jest, że rząd nie mógł zrobić nic poza tym, co zostało zrobione. Parlament ma funkcję kontrolną więc naturalnie komisja ds. służb specjalnych może zająć się szczegółami tej sprawy.

Ale jakich wyjaśnień chce usłyszeć pan Zbigniew Wasserman od samego premiera?! To próba żerowania na tragedii, polityczna gra. Wielokrotnie było przecież wyjaśniane, że rząd polski utrzymywał kontakt z rządem Pakistanu a rząd Pakistanu nie mógł spełnić bezczelnych, politycznych żądań terrorystów. Żaden rząd na świecie nie spełniłby takich żądań bo one oznaczałyby faktycznie oddanie kawałka Pakistanu terrorystom. Zwolnienie zaś bandytów z więzień spowodowałoby, że już co chwilę w każdym miejscu na świecie porywano by niewinnych ludzi. Dlatego wzywanie dziś do odpowiedzialności rządu i premiera przez opozycję to próba żerowania na tej tragedii, podła polityczna gra. Platforma Obywatelska w roli opozycji nie posunęłaby się takiego zachowania. Dowód? Nie ma chyba człowieka, który bardziej niż ja uważałby Antoniego Macierewcza za szkodnika. Ale jednak kiedy wczoraj gen. Sławomir Petelicki zaatakował za tę tragedię Macierewicza mówiąc, że zniszczył nasz wywiad, to odezwał się w jego obronie: żeby dać spokój Macierowiczowi bo akurat za to on nie odpowiada.