Dziennik Gazeta Prawana logo

Miecugow: Na miejscu Tuska nie czekałbym

18 czerwca 2009, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miecugow
Miecugow/Inne
Opinia na temat Berlusconiego jest ugruntowana. Politycy odbierają go jako człowieka, po którym trzeba się spodziewać wszystkiego - od rozebranych zdjęć po krępujące poklepywanie. Trudno więc oczekiwać, by Berlusconi nagle zaczął się zachowywać jak mąż stanu - mówi Grzegorz Miecugow.

Spotkanie premierów Tuska i Berlusconiego w Brukseli niczego nowego nie przyniosło. Na razie z porozumienia nic nowego nie wynika, a premier Jerzy Buzek ciągle ma większe szanse na stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego niż Włoch Mario Mauro. Rzadko z podobnych rozmów dyplomatycznych coś wychodzi. Tym bardziej, że Być może obaj panowie chcą się upewnić, czy jest jakaś luka w fortecach, które sami wznieśli wokół swoich kandydatów. Może jeden z nich trzyma jakiegoś asa w rękawie, może za którymś przemawiają mocniejsze argumenty?
Berlusconi znacznie spóźnił się na brukselskie spotkanie. Wcześniej miał rozmowę z dyrekcją Fiata. Wygląda na to, że było to dla niego istotniejsze niż rozmowa o kandydaturach na stanowisko przewodniczącego PE. Nie byłbym pewien czy nawet na spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych premier Berlusconi zjawiłby się punktualnie. Wielokrotnie pokazał swoje lekceważące podejście wobec różnych przywódców. Berlusconi po prostu nie ma zahamowań. Co gorsza, pozwala sobie na to na forum międzynarodowym.
Trudno reagować, gdy jedna ze stron spóźnia się na umówione spotkanie. Jedni ocenią to jako słabość, inni jako siłę. Tusk wielokrotnie pokazał opinii publicznej, że potrafi być cierpliwy i kulturalny. A ciągle pojawiające się oskarżenia o tym, że jest źle wychowany, nie trafiają na podatny grunt opinii. Uparł się, że szef Parlamentu Europejskiego będzie z Polski. Wtedy nie będzie można zarzucić, że nie zrobiono wszystkiego, czyli np. nie poczekano cierpliwie na Berlusconiego. A Zresztą zdanie na jego temat jest ugruntowane. Politycy odbierają go jako człowieka, po którym trzeba się spodziewać wszystkiego - od rozebranych zdjęć po krępujące poklepywanie. Trudno więc oczekiwać, by nagle zaczął się zachowywać jak mąż stanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj