Sen o baby boom
Więcej żłobków i przedszkoli – od kilku lat, jak mantrę powtarza rząd i jego eksperci. I mają rację – Polska pod względem liczby dzieci tam uczęszczających zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii. W dogonieniu czołówki miały pomóc ustawa żłobkowa, która obowiązuje od kwietnia, oraz europejskie pieniądze na tworzenie oddziałów przedszkolnych.
- Będą nowe miejsca w żłobkach w Warszawie
- Rodziny wielodzietne żyją w skrajnej nędzy
- Te żłobki otrzymają wyższe dotacje
- Ustawa żłobkowa jak fatamorgana?
- Oto wymogi sanitarne dotyczące kuchni w żłobkach
- Francuzom kryzys niestraszny: baby boom wciąż u nich trwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tyle teoria. W praktyce zakładanie żłobków często blokują same samorządy. To na nich spadł obowiązek znalezienia dodatkowych pieniędzy na dotację na prywatne żłobki. A ponieważ kasa pusta, to ustalają takie warunki uzyskania dofinansowania, żeby mieć pewność, że nikt ich nie spełni (albo prawie nikt). Jeżeli to jest tylko kwestia tego roku, to pół biedy. Gorzej, jeżeli taką politykę będą stosować także w kolejnych latach. Wtedy hasło – dzieci do żłobków, mamy do pracy – pozostanie pustym frazesem, a zaklinanie rzeczywistości nie pomoże.
Jeżeli ustawa żłobkowa nie przyniesie zamierzonego celu, a jest nim stworzenie 300 tys. miejsc dla najmłodszych, to rząd, ten i każdy kolejny, może się pożegnać z perspektywą wzrostu liczby narodzin. W 2010 r. po raz pierwszy od sześciu lat liczba urodzonych dzieci spadła do 413,3 tys. A to oznacza jeszcze większe problemy chociażby dla naszego już i tak niewydolnego systemu emerytalnego. Jeżeli do tego dołożymy brak jednolitej polityki prorodzinnej, która ma zachęcać do powiększania rodziny, a nie odstraszać od posiadania dzieci, to baby boom pozostanie tylko marzeniem. Również Donalda Tuska.






























~lenka2011-08-22 14:02
Co z tego ze licza na przyrost jak sie nie buduje przedszkoli i teraz jak widac ceny za prywatne przedszkola beda sie równały z państwowymi.Ja posyłam jeszcze do zerówki do Ciuchci PuchPuch,ale pewnie koszty jakie ja bede ponosic z tym przedszkolem beda porównywalne do państwowego.
~piotrek2011-08-21 09:45
WIerzy Pani w to co pisze? Dzieci nie ma bo kobieta nie ma poczucia bezpieczenstwa. I nie chodzi tu o realne braki: brak zlobkow, pracy, przedszkoli, mieszkan. Nawet kiedy sa te wszystkie rzeczy to i tak nie ma dzieci. Bo to jest sprawa relacji damsko-meskich. Facet powinien dac kobiecie poczucie bezpieczenstwa, po prostu kobieta musi czuc sie bezpieczecznie. Nawet jesli jej zdrowo naklamie - byleby dobrze klamal. Ale to obecne gledzenie o partnerstwie, emancypacji, o wszelkich mozliwych zabezpieczeniach na wszystkie mozliwe okolicznosci - facet to pownien - szczerze badz szczerze kalmiac - powiedziec bede z toba do konca swiata, czy cos w tym stylu - tak aby dziewczyna choc przez chwile uwierzyla. Co bedzie potem to inna sprawa. Polskie kobiety sa wyjatkowo zaradne - prawde mowiac Polska jest matriarchalna - wiec jak facet nie bedzie sie grzecznie sprawowoal to dostanie kopa - walizka za drzwi i po klopocie. Najprawdziwszy film o nas jaki widzialem to amerykanski "Polish wedding". Polecam kademu. Wtedy lepiej zrozumiemy dlaczego w Polsce malo dzieci sie rodzi. Inny problem - czym kobieta inteligentniejsza, lepiej wyksztalcona - tym trudniej ja oszukac.
~Marek Aureliusz2011-08-19 18:38
Cytat: "W 2010 r. po raz pierwszy od sześciu lat liczba urodzonych dzieci spadła do 413,3 tys." Tylko, że to nie jest prawda. Powinno być: " W 2010 r. po sześciu latach wzrostu liczba urodzonych dzieci zaczęła ponownie spadać, ilość urodzin wyniosła tylko 413.3 tys."
~szczurze rozmnazanie2011-08-19 07:34
po co żlopki lampedusa dostarcza wam nieprzerwanie towar ludzki
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!