"Oczy Gosiewskiego nie były szczęśliwe"
Odejście Przemysława Gosiewskiego było nagłe i zaskakujące. W fotelu szefa klubu PiS zastąpiła go Grażyna Gęsicka. Jarosław Kaczyński mówił, że konieczne było przeorganizowanie partii. Ale według posła Lewicy Bartosza Arłukowicza, "oczy Gosiewskiego nie były szczęśliwe".
- "Koteria Kaczyńskiego poszła w odstawkę"
- PiS: Odtajnić zeznania Wassermanna
- PiS ma nowego wiceprezesa. To Gosiewski
- Gosiewski lobbował na rzecz prasy porno?
- PiS: Gęsicka rewolucji nie zrobi
- Kaczyński solidnie zamieszał w PiS
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Czy dymisja Gosiewskiego nie była ceną, jaką PiS musiał zapłacić za wprowadzenie z powrotem Wassermanna do komisji?" - pytał w Radiu ZET Bartosz Arłukowicz. "Dymisja Gosiewskiego była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Obserwowałem tę konferencję prasową, widziałem oczy pana posła Gosiewskiego, no nie były to oczy szczęśliwe" - ocenił członek hazardowej komisji śledczej.
Według niego, jest notatka Przemysława Gosiewskiego na temat ustawy hazardowej. "Bodajże z 3 sierpnia 2006, w dacie się mogę mylić, nie mam jej przy sobie, notatka premiera Gosiewskiego, w której stwierdza, że proces tworzenia ustawy hazardowej prowadzony jest w departamencie, który jest uwikłany" - mówił dalej poseł w Radiu ZET.
Dodał zaraz, że "przesłuchiwana przez nas już pani Anna Cendrowska, szefowa departamentu w ministerstwie finansów odpowiedzialnego za to ustawodawstwo podważyła treść tej notatki".
"Obawiam się, że dojdzie do konfrontacji pana posła Gosiewskiego z panią Cendrowską, dlatego, że nie zakładam możliwości, żeby poseł Gosiewski wyparł się notatki, którą sam stworzył" - mówił Arłukowicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!