Pawlak: Od KRUS zależy los koalicji
- Pawlak strateg czy improwizator?
- Prezydent: Dług publiczny nie jest zły
- Ludowcy bojkotują plan naprawy finansów
- K jak koalicja. S jak straszenie
- W KRUS po staremu. Króluje nepotyzm
- PSL działa na dwóch frontach
- "Nigdy nie chcieliśmy likwidacji KRUS"
- Fedak: Polacy za krótko pracują
- Propozycje Pawlaka to tania socjotechnika
- Wzrosną emerytury. Zobacz, o ile
- "KRUS bez reform to wór bez dna"
- Pawlak tkwi po uszy w nepotyzmie
- Platforma bije się z PSL o KRUS
- "Kraj ubogiego chłopstwa"
- Boni: Deficyt będzie coraz mniejszy
- Niech Pawlak przeprosi za KRUS i nepotyzm
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To pański kierunek. Ogłoszony przez premiera plan konsolidacji nie przedstawia rozstrzygnięcia kwestii emerytalnych.
Nie powiedziałbym. Jest w nim przecież tabela rozpisana do 2060 roku, a dotycząca emerytur dla służb mundurowych. Samo w sobie jest to efektowne – ale w ślad za tym nie idzie żaden
sposób zachęcania do pozostawania w służbie policjantów, wojskowych czy strażaków...
...zwłaszcza strażaków.
Niech będzie, że zwłaszcza. Tym grupom trzeba w każdym razie stworzyć zachętę do dłuższego pozostawania w służbie – choćby w postaci atrakcyjniejszych wynagrodzeń. Przecież na
przykład profesorowie akademiccy zarabiają na tyle dobrze, że nie są zainteresowani wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę.
Oprócz strażaków jest jeszcze jedna bliska panu grupa społeczna, której emerytur rządowy plan, choć też wciąż w nieostry sposób, dotyczy. Chodzi o rolników i zamiar gruntownej
reformy KRUS.
I tu mamy ciekawe zjawisko. Problemy z KRUS wciąż próbuje się demonizować, a prawda jest taka, że od lat 1998 – 99 poziom wydatków na KRUS systematycznie spada. I to z poziomu 7
– 8 procent wydatków budżetu do około 5 procent obecnie. W tym samym czasie dopłaty do powszechnego systemu emerytalnego wciąż rosną. Na sam ZUS z poziomu około 8 procent do 14 w
2008 roku. Ten system staje się po prostu niewydolny. Jeśli do tego dodamy, że środki przetransferowywane do OFE to w tej chwili prawie jedna czwarta całego długu budżetu państwa, to wymaga
to poważnej refleksji. Nie jest tak, że cały kraj powinien pracować na OFE, tylko to raczej OFE powinny pracować na nasze emerytury.
Mam wrażenie, że krytykując OFE, co jest obecnie łatwe, stara się pan unikać rozmowy o KRUS.
Dlaczego? Czas już powiedzieć, że KRUS jest po prostu dobrym, a przy tym prostym systemem emerytalnym. Obowiązuje w nim stała, ryczałtowa stawka. I za tę stawkę przysługuje podstawowa
emerytura. Za stawkę w wysokości 68 złotych otrzymuje się świadczenie w wysokości około 600 złotych. To nie jest dużo – ale podobnie działają systemy emerytalne w krajach, takich
jak Szwecja czy Kanada. Tam o to, co jest ponad standard, każdy troszczy się sam. Dlatego jeśli by wprowadzić system podobny do KRUS na przykład dla osób prowadzących działalność
gospodarczą, to działałby on w sposób całkowicie racjonalny. Łatwo policzyć, że stawka w wysokości 100 złotych miesięcznie odprowadzana przez 40 lat i lokowana na 5 procent w skali roku
dawałaby na koniec ok. 150 000 złotych. Gdybyśmy te pieniądze wypłacali w ciągu następnych 20 lat, to moglibyśmy wypłacać sobie po 1000 złotych miesięcznie. Tak właśnie działa
KRUS.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!